piątek, 7 lutego 2014

Guy N. Smith - Fobia

   Guy N. Smith to gość, którego zna większość fanów literatury spod znaku psychopatów, krwi i złych mocy nie z tego świata. Znany jest również z tego, iż w swym długim życiu wydał na świat ponad osiemdziesiąt powieści, z których jednak żadna nie wzbiła się na wyżyny sztuki literackiej. Smith zawsze klasyfikowany był jako autor horrorów gatunku B czy też nawet C. Fakt bowiem pozostaje faktem, iż do mistrzów pokroju Kinga, Koontza czy Mastertona nie można go w żaden sposób porównywać.
   Prezentowana tutaj Fobia, wydana po raz pierwszy w 1990 roku, to dokładnie taki typ książki, który możemy zaliczyć do horrorów klasy B. Fabułę powieści stanowią losy rodziny Strike, którzy przeprowadzając się do domu numer 13 przy Schooner Street w południowej części Londynu. Biedna rodzinka nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, iż dom nabyty po okazyjnie niskiej cenie będzie dla nich udręką, zmieniając ich życie w totalny koszmar. Zresztą to właśnie od koszmarów, które nawiedzają sny nowych domowników zaczyna się cała „zabawa”, która następnie zamieni się w całe serie niefortunnych zdarzeń, budząc w lokatorach lęki i tytułowe fobie, doprowadzając ich na skraj rozpaczy i desperacji o niemal depresyjnym charakterze.
   Nie można powiedzieć, iż Fobia to fatalna książka – posiada bowiem dobre momenty, które jednak giną w całej plejadzie idiotycznych i pozbawionych sensu sytuacji. Leah, żona Johna Strika i zarazem jedna z głównych bohaterek, jest jedną z moich „faworytek” w kategorii na najgłupszą postać kobiecą z jaką zetknąłem się w książkach. Nie chcę za bardzo zdradzać potencjalnym czytelnikom co i jak ale ta rozhisteryzowana baba niejednokrotnie spowodowała, iż odkładałem książkę na półkę, stwierdziwszy jej absolutną biedę umysłową, którą dosłownie roztaczała w koło. 
Sam pomysł na książkę nie jest głupi, jednak Smith obdarzając bohaterów Fobii tak tępymi umysłami pozbawił fabułę polotu i jednocześnie szans na większy sukces.

   Podsumowując. Fobia to książka, po którą sięgnąć mogą fani autora bądź też zagorzali miłośnicy horrorów, którzy z tym brytyjskim autorem nie mieli do tej pory do czynienia.

Samo oceniam ją jako „książkę na raz”, czyli pozycję, do której raczej już nie wrócę.

Ocena: 4/10

Ta książka bierze udział w wyzwaniu Klasyka Horroru

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...