poniedziałek, 31 marca 2014

Wiktor Eryk Fossegrim - Gdy rozum śpi...

   Na początku recenzji wypadałoby przedstawić co nieco informacji o autorze - skąd pochodzi, jakieś drobne informacje biograficzne, przytoczyć znane dzieła i inne tego typu duperele. Rzecz w tym, że po raz pierwszy o autorze nie wiem kompletnie nic! Null, zero!

   Zacznijmy więc od kilku moich domysłów - rzeczony Wiktor Eryk Fossegrim (stawiam stówkę, że to pseudonim) jest najprawdopodobniej Polakiem. Wnioskować to można poprzez fakt, iż wydawnictwo Kabort, które tę niewielką antologię jego dzieł wydało, jest (co tu dużo mówić) wydawnictwem niszowym. Mający swoją siedzibę w Przemyślu Kabort ma na swoim koncie wydanych kilka antologii grozy (ta omawiana w tym poście jest zdecydowanie najgorsza), zawierających min. prozę Edgara Allana Poe, Hannsa Ewersa, Stefana Grabińskiego etc. A jako że W.E. Fossegrim nie jest wymieniany w żadnych innych antologiach/u innych wydawców, sądzę, iż jest to osoba w pewien sposób związana z wydawnictwem. 
Jeżeli się mylę w czymkolwiek to mnie poprawcie.

No ale przechodząc do rzeczy...

   Gdy rozum śpi... jest antologią opowieści grozy wzorowanych na klasykach tegoż gatunku - styl przypomina dzieła chociażby Poe'go, ale co tu dużo mówić, same opowiadania są co najmniej o kilka poziomów gorsze. 
   Dobra, może jestem trochę krytyczny, wiec przyznam, że niektóre z nich są jednak całkiem solidne. Ciekawy klimat budują zwłaszcza te, w których do czynienia mamy z motywem hipnozy i wpływu na ludzką podświadomość. Są też opowiadania przeciętne, ale także, niestety, słabe. I to bardzo.
   Generalnie rzecz biorąc ta antologia powinna zaciekawić jedynie tych, którzy czują się dobrze w klimatach klasycznego horroru, ew. są kolekcjonerami antologii. Reszta nie ma tu czego szukać.

Ocena: 4/10

Gdy rozum śpi...
Wyd. Kabort
Liczba stron: 128

17 komentarzy:

  1. No to pewnie ja nie mam czego tu szukać ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czemu? zawsze warto, kto szuka ten znajdzie! :D

      Usuń
  2. Szczerze powiedziawszy, nigdy nie słyszałem ani o autorze, ani o wydawnictwie. Chociaż książek nie wolno oceniać po okładce, ta wyżej przedstawiona moim zdaniem jest beznadziejna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e tam, i tak na półce widać tylko grzbiet :D
      Dominik! - jaki grzbiet ma ta okładka, ładny? ;>

      Usuń
    2. Ładny bo czarny ;) I tylko tyle. W sumie u mnie na półce prezentuje się nie najgorzej, bo obok siebie ma jeszcze kilka innych antologii w tym kolorze :)

      Usuń
  3. Spojrzałam na okładkę, patrzę - "Opowieści niesamowite" - już zacieram ręce, bo Poego uwielbiam, więc z przyjemnością poczytam o nim recenzję, a tu co? Jakaś podróbka? Że niby wzorowane? I to w dodatku kiepsko? No cóż...może dobrze, że autor wystąpił pod pseudonimem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie jak jesteś ciekawa, możesz spróbować przeczytać tę antologię i sama porównać ją do klasyków grozy (opowiadania takie jak "Przeklęta brama" czy "Banshee" nie są złe), aczkolwiek jak powiedziałem, to Poe'go się nie umywa.
      A co do samego Mistrza, to recka będzie, to oczywiste. Chcę zrecenzować "Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze" jako najbardziej kompletną antologię jego dzieł na polskim rynku (oceny jaką wystawię pewno się domyślasz), aczkolwiek nie mogę się za tę recenzję zabrać - jak to się mówi, ulubione książki najtrudniej zrecenzować.

      Usuń
    2. czekam!
      pałam wielka słabością do Mistrza Poe...

      Usuń
  4. Szkoda, bo tytuł intrygujący... Autor rzeczywiście zupełnie nieznany, ale dzięki temu, że o nim napisałeś masz w pozycjonowaniu Google zaszczytne 3 miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, tak patrze teraz w Googla i w sumie wychodzi na to, że awansowałem już na 2. miejsce :D

      Usuń
  5. Czyli nie dla mnie. Horrorów przeczytałam naprawdę niewiele, ale to były dobre pozycje, na pewno nie przeciętne.
    Twoje domysły wydają się bardzo prawdopodobne i logiczne. Też bym tak obstawiała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nie jesteś fanką horrorów, to raczej nie znajdziesz tu niczego dla siebie. Tutaj jakąś wartość znajdą tylko Ci, którzy z horrorem są za pan brat :)

      Usuń
    2. czyli jestem idealną czytelniczką, no bo nie ma lepszych książek niż te, gdzie trupy wyskakują z kartek :D

      Usuń
  6. ale się ozmieniasz tych nagłówków - co wejdę to inny ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chce mi się bawić w HTML-u to chociaż obrazek zmienię ;P Ku chwale bloga :)

      Usuń
  7. Raczej odpuszczę sobie te opowieści ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...