środa, 9 kwietnia 2014

James Herbert - Szczury

   Autorzy horrorów przyzwyczaili nas już do wzbudzania strachu wizjami demonów, diabłów, potworów, mutantów i wszelakich innych maszkar, często mających swe korzenia w mitologiach i religiach. 
   Na przekór temu wszystkiemu stanął James Herbert, który w swoim debiucie literackim Szczury, przedstawił wizję bezbronnych ludzi strwożonych przez tytułowe zwierzęta. 
   Szczury - wredne, włochate gryzonie zamieszkujące ścieki i wysypiska śmieci, żywiące się odpadkami, wiecznie żyjące wśród mroków i nieczystości; roznosiciele wszelakich chorób. Zdaje się, iż te szkodniki idealnie pasują do literatury grozy. Powieść Herberta doskonale nas w tym uświadamia.
   Harris, młody nauczyciel plastyki zamieszkujący londyński East End, ni stąd ni zowąd, zostaje wplątany w sam środek prawdziwego miejskiego horroru.  Szczury atakują! Te stworzenia, które żyją skrycie przed człowiekiem, teraz stają się pewne siebie jak nigdy dotąd. Raz zasmakowawszy ludzkiej krwi nie cofną się przed niczym i przed nikim, siejąc prawdziwy terror na ulicach Londynu. Kolejne ofiary padają ich łupem, w jednej chwili zmieniając się z człowieka w krwawą miazgę przeżartą przez potężne siekacze krwiożerczych gryzoni. W dodatku jest ich coraz więcej, a sposobu na ich pozbycie się jak nie było tak nie ma.

   Mniej więcej tak w skrócie można przedstawić zarys fabuły w Szczurach. Herbert wykreował prawdziwe piekło na ziemi nie tylko ze względu na "realność" przeciwnika i autentyczne zagrożenie, ale również ze względu na to, iż ujawnił słabość człowieka i jego działań w chwilach gdy trzeba stanąć oko w oko z czymś, co jeszcze do niedawna nie miało być prawa nazwane "godnym przeciwnikiem".
   Szczury to naprawdę niezły literacki kąsek. Horrormaniacy nie mają się nawet co zastanawiać - czytać!

Ocena: 7-/10

Szczury
Wyd. Amber
Liczba stron: 190

Ta książka bierze udział w wyzwaniu Klasyka Horroru

10 komentarzy:

  1. Kiedy przeczytałem, że to Herbert skojarzyłem sobie Zbigniewa Herberta. I zdziwiony pomyślałem, że Zbigniew Herbert nie pisał horrorów :D I bardzo dobrze myślałem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej, kiedy Ty znajdujesz czas na czytanie tego wszystkiego! Nie nadążam komentować Twoich postów. Co do samego wpisu: szczury budzą we mnie przerażenie od czasu lektury "Dżumy" - jestem pewna, że i ta książka przyprawiłaby mnie o dreszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jak to jest - póki co mam sporo czasu. Czytam prawie całymi dniami. Niestety - cierpi na tym moja praca magisterska ;P A obrona już w czerwcu ;P

      Usuń
    2. O. A mogę zapytać, co studiujesz i jaki wybrałeś temat pracy magisterskiej? :) Wiem, że ciekawością wybrukowana jest droga do piekła, ale mimo wszystko zaryzykuję.

      Usuń
  3. Nie czytałem. Jeszcze. Książka na pewno interesująca i gdzieś tam na mnie czeka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem, czy dobrze kojarzę, ale był chyba nawet film na podstawie tej książki. Przypadkiem oglądałam go w dzieciństwie i uwierz, mam uraz do dziś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ekranizacja pod tytułem "Deadly Eyes" z 82 roku :) Heh, nic tak nie budzi przerażenia jak coś całkiem realnego ;)

      Usuń
  5. uuu to do mnie przemawia :D
    Dziękuję za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...