wtorek, 15 kwietnia 2014

Odmóżdżanie vol II, czyli najgłupsze, najgorsze, najbardziej poryte książki w historii

Witam!
Ostatnia porcja książkowych odmóżdżaczy bardzo się Wam spodobała, toteż chcąc zaspokoić Waszą żądzę wiedzy, przygotowałem kolejny materiał tego typu. Tym razem oberwało się również komiksom, w tym mojemu ulubionemu bohaterowi - Batmanowi.
Zapraszam więc na kolejną porcję kretynizmów. Wszelkie komentarze i spostrzeżenia jak zwykle mile widziane :)


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 






 

 

 

 

 

 

 

 

 

Źródła ilustracji:
Nieprzebyte odmęty internetu

22 komentarze:

  1. Nie no, teraz to mózg aż mnie boli :D
    Książka Williama Hoffmana taka sexi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. "How to read a book" mogłoby być świetną, przewrotną i bardzo metatekstową książką. Szczerze wątpię, że taką jest.

    A "Pinocchio Vampire Slayer"? Proszę, to czysty geniusz; żałuję, że sam na to nie wpadłem. Wyobraź sobie tylko: brutalna walka między wampirem i Pinokiem. Wampir zyskuje przewagę i przygniata P. do ziemi, pochyla się nad nim nisko i złowieszczo pyta "Boisz się, chłopcze?". Pinokio milczy przez chwilę i z przekąsem odpowiada: "Tak.". BAM! Magiczny drewniany kołek w oko wampira!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym co mówisz. Akurat "Pinocchio.." to świeży tytuł. Dodałem go z racji samego pomysłu, bo fakt pozostaje faktem, iż jest on totalnie niekonwencjonalny, co nie zmienia tego, że można by się nieźle ubawić podczas lektury takiej książki.

      Usuń
    2. A co do "How to read a book", to raczej nie oczekiwałbym, iż jest to jakaś filozoficzna rozprawa na temat literatury.

      Usuń
  3. Świetny pomysł z takim postem. Na szczęście nie zawsze tytuł, bądź okładka świadczy o samej treści. ;) Trzymaj tak dalej, pozdrawiam Marcelina ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, aczkolwiek patrząc na chociażby niektóre z tych książek trudno sobie uzmysłowić, że mogłyby nieść ze sobą naprawdę godne treści.
      Dziękuję za odwiedziny i również pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Przez lata trochę się tego nazbierało! :) http://miye.eu/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! W dodatku jest tego więcej, więc będę miał materiał na kolejny artykuł :)

      Usuń
  5. Nie chcę nawet wiedzieć ile czasu poświęciłeś, by wyszukać te obrazki. Lubię takie posty, ale pamiętaj o tym, co napisałam na fb :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam i mam na uwadze :) Dzięki za spostrzeżenie :)

      Usuń
    2. chyba, że znajdziesz obrazki po niemiecku :) albo... lepiej nie :)

      Usuń
  6. Satan was a lesbian moim faworytem ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze to nie lubię takich postów
    http://chcecosznaczyc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie rozumiem jak można wyśmiewać Batmana. Co innego ta beksa Spiderman.
    Czuję się dotknięta :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej no, przecież napisałem, że to mój ulubiony bohater książkowy :) Co nie zmienia faktu, że niektóre okładki jego komiksów z przełomu lat 50. i 60. to porażka ;)

      Usuń
    2. Tfu, nie książkowy tylko komiksowy :)

      Usuń
  9. Komiksy nie są odmóżdżające, ale trzeba wiedzieć po co sięgnąć. Poza tym rynek komiksów amerykańskich to właściwie ich rodzima mitologia, więc to tak jakby krytykować starożytnych greków, za Olimp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, hej, hej! Alicyo! Bez takich! Przecież ja komiksy uwielbiam :) Zresztą napisałem na początku posta, że Batman jest jednym z moich ulubionych bohaterów :)
      Ale akurat TE komiksy, TE ich konkretne wydania zawarte tutaj, dostąpiły chwały mojego wiekuistego potępienia ;d (za te okładki of course)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...