sobota, 5 kwietnia 2014

Stos nr 2 (2014)

 

   Nadszedł kwiecień, więc postanowiłem uraczyć się kolejnym książkowym zakupem. Tym razem posłużył mi do tego jeden z internetowych antykwariatów. Kupując książki miałem jednak z góry określony cel - było nim uzupełnienie kolekcji dzieł J. Herberta oraz zakup kilku mniej znanych horrorów, a także co nieco klasyki.


   Na początek więc trochę klasyki. Udało mi się kupić dwutomową edycję Katedry Marii Panny w Paryżu Wiktora Hugo oraz książkę -legendę, Buszującego w zbożu J.D. Salingera wydaną przez Iskry (twarda oprawa+obwoluta). Do tego dochodzą W księżycową jasną noc W. Whartona oraz Wszystko dobre co się dobrze kończy Szekspira.
Przechodząc do książek Herberta tym razem moim łupem padły Jonasz, Mgła, Włócznia, Szczury oraz Ocalony. Przy okazji nabyłem również dwa horrory Mastertona - Manitou oraz Dżinn (czyli znowu klasyka gatunku).

   Dalej - kilka starych horrorów wydanych przez Amber: Niezniszczalny, Bestie jak ludzie oraz Mnich.
   Na dokładkę udało mi się zakupić również cztery horrory wydane przez Phantom Press: Pochodnia, Carnosaur, Tunel oraz pierwszą cześć słynnej Księgi krwi C. Barkera.
Do tego dochodzi jeszcze kilka horrorów klasy B takich jak Widmo, Furia, Mumia czy Ślimaki.






   Na koniec zakupiłem jeszcze Wyspę doktora Moreau Wellsa, czyli totalną klasykę science - fiction oraz Makabreski będące antologią opowiadań grozy Daphne du Maurier.

   Podsumowując muszę powiedzieć, że kwietniowe zakupy uznaję za jak najbardziej udane, choć mógłbym się przyczepić do kondycji książek (grzbiety horrorów są w dość kiepskim stanie), jednak patrząc na fakt, że za większość z nich zapłaciłem tylko nieco ponad zeta (!) (wyjątkiem były tylko te z gatunku klasyki i literatury współczesnej), to mogę stwierdzić, że znów udało mi się zrobić niezły interes :)

Pierwsze recenzje nowych nabytków ukażą się już w przyszłym tygodniu ;)

18 komentarzy:

  1. Imponujący stos :) jestem pierwszy raz na Twoim blogu, ale z chęcią dodam sobie go do zakładek. Nie podzielam Twoich zainteresowań horrorami i s-f (klasyka owszem), ale z ciekawością poczytam recenzje, a nóż coś mnie skusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny :) Szczerze zachęcam do przeczytania choćby kilku recenzji - być może faktycznie coś przypadnie Ci do gustu ;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Jasne, że będę czytać :) Również pozdrawiam

      Usuń
  2. "Buszujący w zbożu" jakoś nigdy mnie nie urzekł, nie do końca rozumiem jego fenomen, może jeszcze kiedyś znów go przeczytam i odkryję drugie dno :0 Jestem ciekawa Twojej opinii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłem tę książkę właśnie po to, aby ocenić ją i sprawdzić, czy faktycznie jest w niej "to coś", co urzekło już tylu ludzi. Jak ją przeczytam i zrecenzuję to dam znać ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Bardzo go lubię, toteż książki 'łyknę' szybko :)

      Usuń
  4. Ale dużo książek! Ja "Katedrę Marii Panny" mam w jednym tomie w zielonej, pozłacanej okładce. Buszującego w zbożu mam takiego samego, jak Ty :) Serce mi się raduje, jak w blogowych stosach widzę klasykę, bo czasem mam wrażenie, że już nikt z bloggerów po nią nie sięga...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To "Katedrę.." masz pewno z jednej z tych "złotych serii" :) Rozglądałem się za tą wersją, ale nie mogąc jej znaleźć, skusiłem się na tę dwutomową.
      A co do samej klasyki to fakt - dzisiaj łatwiej znaleźć blogerki/blogerów, którzy rozpływają się nad jakimiś prostymi badziewiami i nie potrafią dostrzec piękna w dziełach chociażby Goethe'go czy Szekspira.

      Usuń
  5. Wow! Wielkie zakupy :) Cieszę się szczególnie widząc tu u Ciebie "Katedrę Marii Panny w Paryżu" i "Buszującego w zbożu". Co do "Katedry" - dobrze jest poznać pierwowzór filmów i kreskówek o dzwonniku, bo oryginalna historia mocno się różni od późniejszych adaptacji, jest o wiele piękniejsza! Poza tym ta książka jest też cudowna ze względu na anegdoty Hugo, na te wstawki o powstawaniu i historii Paryża. Za to ja w "Buszującym..." zdecydowanie dostrzegam "to coś", a przynajmniej dostrzegłam wtedy, kiedy ją czytałam, czyli jeszcze w liceum. Nie mam pojęcia, jak odebrałabym ją dziś, ale wtedy prostota spojrzenia i szczerość Holdena mnie urzekła, przez długi czas był moim ulubionym bohaterem książkowym... a w myśl zasady, że stara miłość nie rdzewieje, do dziś chyba trochę jest :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam nadzieję, że obie książki urzekną mnie tak samo jak Ciebie :) Na pierwszy rzut pójdzie chyba "Buszujący..." bo od dawna miałem ochotę na tę książkę :)

      Usuń
  6. Bardzo klimatyczny stosik :) Wharton szczególnie kusi. Jestem ciekawa Twojej opinii na temat "Buszującego w zbożu". Ja niestety tej książki nie wspominam zbyt dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) "Buszującego..." postaram się przeczytać i zrecenzować jak najszybciej :)

      Usuń
  7. Super stosik. :) Ceny książek atrakcyjne. :) Miłego czytania i pisania! :) Czekam na recenzje :)
    Zostałeś nominowany do LBA :)
    Zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś pierwszą osobą, która mnie nominowała - dziękuję serdecznie! :)

      Usuń
    2. Proszę bardzo! ;) Miło mi. ;)
      Teraz to już na pewno pojawi się duża ilość nominacji. ;)

      Usuń
  8. Naprawdę wstyd mi się przyznać, że nie czytałam Herberta ;/ ale taka jest prawda, cóż czekam na urlop, żeby zadość uczynić pisarzowi wreszcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam gorąco tego pisarza i już teraz życzę Ci udanego urlopu ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...