piątek, 16 maja 2014

Jakim jestem czytelnikiem?


Witajcie :) 
Internetowa zabawa "Jakim jestem czytelnikiem" dobrnęła do "Śniącego" :) Osobą, która nominowała mnie do wzięcia w niej udziału jest Ami. z bloga Recenzje Ami.
Poniżej znajdziecie garść faktów o mnie i moich czytelniczych upodobaniach.

  • Staram się czytać codziennie, aczkolwiek są dni, kiedy jestem tak styrany, że jedyne o czym marzę to gorąca kąpiel i przynajmniej dziesięciogodzinny sen. Niemniej jednak na stoliku nocnym zawsze mam pod ręką kilka(naście) książek, w tym te, które czytam aktualnie.
  • Zazwyczaj bywa tak, że czytam kilka książek jednocześnie. Nie pamiętam kiedy ostatnim razem zdarzyło się inaczej. Obecnie stos czytanych książek wynosi 5 sztuk, przeplatanych kilkunastoma komiksami. 
  • W zakresie kupowania książek jest ze mną chyba tak jak z każdym innym książkowym blogerem -  cechuje mnie zakupoholizm. To chyba jedyne słowo, które potrafi zobrazować moją manię do wyprzedaży związaną zarówno z łażeniem po antykwariatach jak i przeczesywaniem allegro oraz innych tego typu stron. Książki kupuję nawet wtedy, kiedy regał zapchany jest tymi kupionymi dawno, dawno temu i wciąż nieprzeczytanymi tomiskami.
  • Książki zakupione przeze mnie nie pochodzą jedynie z promocji. Znaczna większość książek które posiadam po prostu nigdy w promocji nie była. Przy kupnie danego tytułu rzadko kieruję się opiniami innych, a już na pewno nie jest to Lubimy Czytać. Z żałością wspominam okres jakieś 2-3 lata temu, kiedy ta strona miała dobrą wartość merytoryczną, a ludzie oceniający książki wykazywali się zdrowym i racjonalnym podejściem do każdego tytułu. Ze smutkiem muszę stwierdzić, iż od pewnego czasu wiarygodność ocen na LC leci na łeb na szyję. Doskonale wiem to ze swojego doświadczenia, kiedy po napaleniu się na jakiś tytuł, który miał na wspomnianym wyżej serwisie bardzo dobrą notę, okazywał się chłamem nie do przeczytania. Jednym zdaniem - z LC korzystam ale wolę opierać się na recenzjach (zwłaszcza tych pisanych przez znanych mi blogerów ;))
  • Kupuję książki zarówno nowe jak i używane - jest zbyt dużo świetnych książek, które ukazały się w zamierzchłych wręcz czasach i ani widu ani słychu o wznowieniu. Połowa mojej kolekcji to właśnie "książki po przejściach".
  • Jeżeli chodzi o stan posiadanych przeze mnie książek to powiem tak - jestem absolutnym pedantem w tym zakresie. Jakiekolwiek zagięcia, wybrudzenia czy, nie daj Boże, naderwania są po prostu niedopuszczalne. Moje książki, choć czytane wielokrotnie w ciągu wielu lat zawsze wyglądają tak samo - niczym na sklepowej półce.
  • Papierowe wydania rządzą! Osobiście nie uznaję ebooków (no chyba, że komiksy), aczkolwiek potrafię zrozumieć fenomen książek elektronicznych i nie krytykuję ich posiadaczy
  • Wydania książek - najlepiej w twardej oprawie i z ilustracjami. Jestem ogromnym estetą i fanem sztuki, toteż ładne/kolekcjonerskie wydania zawsze wzbudzają u mnie szybsze bicie serca. Niestety, jako człowiek zajmujący się głównie literaturą grozy jestem zmuszony powiedzieć, iż w Polsce takie wersje (z tego gatunku) praktycznie nie istnieją (no dobra, wydawnictwo Vesper wznawia klasyki grozy w ładnych wydaniach, ale to wciąż nie to). Z zazdrością spoglądam na angielskie bądź amerykańskie wydania książek Poe'go. Lovecrafta, Machen'a, James'a etc. Ale obiecałem sobie, że jak już kiedyś będę bogaty (no bo przecież będę :D) to sobie zafunduję takie edytorskie perełki ;)
  • Z zasady nie pożyczam swoich książek - "Dobry zwyczaj - nie pożyczaj". Swoje książki pożyczyłem w całym życiu może ze dwa razy i to zaufanemu kumplowi. 
  • Zakładki lubię, choć nie mam ich zbyt dużo. Często bywa tak, że zaznaczam dany fragment zwykłą kartką z notesu. Nie ukrywam jednak, że staram się po prostu nie używać zakładek - to trenuje pamięć :)
  • Co do moich ulubionych autorów i książek to odsyłam do działu O mnie. Niemniej jednak nadmienię tylko, że wśród moich ulubionych pisarzy są Poe, Lovecraft, Koontz, Coben etc.

Mam nadzieję, że choć trochę przybliżyłem Wam moją sylwetkę czytelnika :)


23 komentarze:

  1. Oj, w wielu sprawach okazuje się, że jesteśmy inni :P Pożyczam książki, nie są w stanie idealnym, no i wolę e-booki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż - różni ludzie, różne gusta ;)

      Usuń
  2. Dokładnie! Zgadzam się co do LC, teraz na oceny książek ma bardziej reklama i działania promujące daną pozycję, niż rzetelne oceny ;/ większość książki dostaje od wydawnictw jeszcze przed premierą i niestety nadal jest ten trend, że "dostałem książkę za darmo, muszę dać jej dobrą ocenę". Podobnie jak Ty, nie kieruje się opinią użytkowników tego serwisu ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, czyli nie jestem sam :)
      Zresztą oceny to jedno, a dyskusje? O matko! Tam to dopiero Sodoma i Gomora pod względem komentarzy do książek ;P

      Usuń
  3. Żartujesz z tym zapamiętywaniem, gdzie skończyłeś? I to w kilku książkach jednocześnie, nie wierzę ;)
    A co do LC, masz rację, ja zazwyczaj daję 7-8 gwiazdek książkom, które pokochałam, a 10 to już naprawdę coś genialnego, lub ważnego dla mnie z osobistych powodów. Tymczasem teraz nawet marne książki, o wątpliwej jakości mają najwyższe oceny, co jest bardzo mylące. Mam na ten temat pewną teorię, ale tutaj nie mogę jej przedstawić ;)
    Poza tym wszyscy jesteśmy podobnymi czytelnikami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do tego zapamiętywania to lepiej uwierz ;) A z LC to z chęcią wysłuchałbym Twojej torii :D Zapodaj na maila pliz :)

      Usuń
    2. ja też z chęcią bym ją usłyszał! ;D

      Usuń
  4. Oo, to ze mną jest zupełnie inaczej, bo nie potrafię czytać kilku książek naraz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam czasem tak, że jedną książkę potrafię przeczytać w dzień od deski od deski. Z kolei częściej jest właśnie tak, że "książka książkę przeplata" :)

      Usuń
  5. Ja też nienawidzę jakiegokolwiek zabrudzenia na książkach. Brr. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam bardzo podobnie. Z taka różnicą, ze od roku uznaję ebooki i czytam ich więcej niż książek papierowych, bynajmniej nie z miłości do gadżetu, ale ze wzgledu na warunki emigracyjne. W minute mam książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię doskonale :) W Twojej sytuacji raczej trudno by było ściągać z kraju książki w formie papierowej ;)

      Usuń
  7. To nie czytasz podczas kąpieli? Jedno z moich ukochanym miejsc do czytania - wanna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to jeszcze nigdy nie próbowałem ;)

      Usuń
  8. Nominacja do Libstera czeka! Pytania są nietypowe! Zapraszam! ;D

    http://kamilczytaksiazki.blogspot.com/2014/05/pytania-do-was.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś zdarzało mi się czytać kilka książek jednocześnie. 2 lub 3 książki plus audiobook (ale jak wiesz mam przerwę) , ale teraz staram się przeczytać jedną i dopiero zacząć kolejną. Na razie się to udaje.;) E-booków też nie lubię, ale zdarza się że czasem czytam, ale trwa to naprawdę długo. E-book zabiera przyjemność czytania. :( Też nie lubię pożyczać książek, a to dlatego, że 4 powieści do mnie nie wróciły. A tak nie ładnie się upominać... ale chyba będę musiała. ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O książki należy się upominać! Więc jak najszybciej zwróć się do winowajców! ;)

      Usuń
  10. Stan książek - zgadzam się w 100%. Szanuję swoje i pożyczone książki, moje również wyglądają jakby były kupione wczoraj, chyba, że wydawca poskąpił i jest jakiś marny skład, to wtedy widać, że są czytane.
    Kiedyś pożyczyłam koleżance "Pana Lodowego Ogrodu", a nadmienię, że książki, które czasami od niej pożyczałam były w stanie 'normalnym', więc i o swoją się nie martwiłam. Kiedy wróciła do mnie, to aż łzy mi się pokazały - wymięta, jakiś syf między kartkami, jakieś patyczki po próbnikach perfum. Więcej jej żadnej książki nie pożyczyłam ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, to Ci kumpela zbezcześciła dobrą książkę...Potraktuj to jako nauczkę na przyszłość ;)

      Usuń
  11. Cieszę się, że wziąłeś udział w zabawie :)
    Po przeczytaniu Twoich wypowiedzi po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że środowisko blogerów książkowych ma podobne wartości - mogłabym zgodzić się z Tobą praktycznie w każdym punkcie, no... może z kilkoma wyjątkami, ale to na priv ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Analiza swoim upodobań to bardzo fajny pomysł. Ja jeszcze na to nie wpadłem żeby siebie wnikliwie analizować. Podobnie jak ty najbardziej lubię książki w twardych oprawach, choć ilustracji nie wymagam. Ja z LC korzystam ale przepuszczam przez swój mózg to, co tam czytam o książkach.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...