poniedziałek, 12 maja 2014

Louise Penny - Zabójczy spokój

   Louise Penny to pochodząca z Kanady autorka poczytnych powieści kryminalnych. Polskiemu gronu czytelników znana jest stosunkowo od niedawna, kiedy wydawnictwo Feeria wypuściło na nasz rynek jej pierwszą powieść Martwy punkt. Penny szybko zaskarbiła sobie serca odbiorców będąc pewnego rodzaju "powiewem świeżości" w gatunku zdominowanym ostatnimi czasy przez mężczyzn. 
   Zabójczy spokój, którego premiera odbyła się 30 kwietnia 2014 roku, stanowi kontynuację serii zapoczątkowanej w pierwszej książce. Najnowsza powieść tej kanadyjskiej pisarki znów przenosi nas w chłodną prowincję Quebeck'u, gdzie niestrudzony inspektor Armand Gamache znów musi odgadnąć zagadkę tajemniczej śmierci.

  Boże Narodzenie to okres, w którym każdy stara się odnaleźć cząstkę szczęścia na tym świecie. Jest to czas wszechogarniającej radości i spokoju. Niestety niektórym nie będzie dane zaznać błogości świątecznej atmosfery z jednego prostego powodu. Będą martwi.
   Three Pines to mała mieścina ukryta pośród gór i lasów prowincji Quebeck. Zbliżające się święta Bożego Narodzenia jak zwykle stanowią punkt kulminacyjny w kalendarzu mieszkańców tego uroczego zakątka. Wszystko jednak psuje śmierć nielubianej w miasteczku CC de Poitiers. Ta apodyktyczna, wredna kobieta, która nie liczyła się ze zdaniem nikogo prócz siebie, ginie w bardzo podejrzanych okolicznościach. Zwykły zbieg wydarzeń i przypadek nie mogą wytłumaczyć jej zupełnie niecodziennej śmierci. Armand Gamache, znany inspektor zajmujący się właśnie takimi trudnymi sprawami, musi przeprowadzić śledztwo, które, jak się później okaże, wcale nie będzie łatwe.

   Zabójczy spokój jest kryminałem pisanym na modłę starych powieści tego typu. Chodzi mi o to, iż jest on stuprocentowym, tradycyjnym przedstawicielem swego gatunku. Nie uświadczymy tutaj szaleńczych pościgów, strzelanin ani beznamiętnych psychopatów rżnących ludzkie członki na kawałki. W powieści Louise Penny napięcie i odpowiednią atmosferę budują dialogi, opisy oraz kolejne procesy myślowe mające na celu rozwikłanie zagadki. Sama zagadka z jaką będzie musiał się zmierzyć nasz dzielny inspektor z gustownym wąsem jest dobrze skonstruowana. Stanowi połączenie kilku, wydawać by się mogło , niełączących się ze sobą spraw. Wielowątkowość powieści jest zdecydowanym plusem Zabójczego spokoju. Fani kryminałów, którzy lubią głowić się nad rozwiązaniem zagadki równie mocno co ich główni bohaterowie, będą mogli czuć się usatysfakcjonowani. Muszę przyznać, iż autorce również i mnie udało się zaskoczyć wieloma rzeczami, a sam finał powieści był całkowicie sprzeczny z moimi dociekaniami. 

   W kwestii objętości książki trzeba powiedzieć, iż jest to niezłej wielkości czytadło. Ponad pięćset stron usianych tekstem zapewni potencjalnym czytelnikom kilka wieczorów rozrywki. Drugą ważną sprawą jest to, iż najnowszą powieść Louise Penny możemy przeczytać jako samodzielną książkę, bez konieczności zagłębiania się w pierwszą część cyklu. Fabuła przeprowadzona jest tak, iż stanowi oddzielną historię od tej znanej z Martwego punku, jednak pełna jest retrospekcji, czy też jak kto woli w tym przypadku "spojlerów", które w znacznym stopniu opisują nam co stało się w poprzedniej części. Chcąc więc dokładnie poznać sylwetkę inspektora Armanda Gamache oraz jego losy, polecam najpierw zagłębić się w lekturę Martwego punku a dopiero później sięgnąć po Zabójczy spokój. Ci, których korci aby od razu rzucić się na recenzowaną właśnie książkę, mogą śmiało ją przeczytać bez obawy, że nie będą w stanie zrozumieć fabuły powieści.

   Podsumowując można stwierdzić, iż Zabójczy spokój jest dobrze skonstruowanym kryminałem, który może być niezłą frajdą szczególnie dla tych, którzy lubują się w klasycznej formie kryminału. Charyzmatyczna postać detektywa powinna spodobać się każdemu kto lubi poznawać losy książkowych funkcjonariuszy policji a zagadka morderstwa stanowiąca główny punkt powieści, zadowoli nawet malkontentów.

Ocena: 7/10

Zabójczy spokój
Wyd. Feeria (2014)
Liczba stron: 516

Za udostępnienie książki do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Feeria




Ta książka bierze udział w wyzwaniu Czytam opasłe tomiska


17 komentarzy:

  1. jestem bardzo ciekawa tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na Martwy punkt ostrze zęby już od dawna, a teraz jeszcze zachęciłeś do przeczytania drugiego tomu ;D czas nadrobić zaległości ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyżby współczesna Agatha Christie wyszła nam na scenę? Jestem ciekawa tej pani, zwłaszcza że ze swego doświadczenia czytelniczego wiem, że kobiety piszą naprawdę dobre kryminały. Również okładka i tytuł książki przykuwa moją uwagę - spokój jakoś nie kojarzy mi się z Bożym Narodzeniem :) Ja na jakiś czas mam dosyć kryminałów, ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli powróci Ci ochota na kryminały, to po tę książkę śmiało możesz sięgnąć ;)

      Usuń
  4. Jeśli nawet Ty dałeś się zaskoczyć, to jestem pod wrażeniem. Poza tym nie ma fruwających flaków, co odbieram jako duży plus (choć nie dziwię się, przecież autorką jest kobieta). Być może przeczytam w jakiejś wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci tę książkę Lustereczko - może akurat ona przekona Cie do "cięższej" literatury :)

      Usuń
  5. Chcialabym to przeczytac ze wzgledu na to, iz jak (napisales) jest w tradycyjnym stylu a dla takich nowicjuszy jak ja nadaje sie wrecz idealnie. Wielkosc mnie nie straszna wiec tym bardziej po recenzji chce dostac ja w swe lapska :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to śmiało :) Ciekawa intryga oraz lekki styl pisarki powinny Ci się spodobać ;)

      Usuń
  6. W drugim akapicie wyłapałem błąd. Nie ,,Zabojczy punkt'', a ,,Zabójczy spokój'' :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za zwrócenie uwagi! Już poprawiłem :)

      Usuń
    2. A tak a propos, to świetna recenzja! ;)

      Usuń
  7. Dobrze, że nie ma konieczności sięgania po pierwszą część :) Oczywiście z przyjemnością bym przeczytała i nawet zrecenzowała tę książkę, bo mnie bardzo kusi, ale w tym miesiącu już duuuużo książek czeka na przeczytanie :D Może w kolejnych miesiącach będzie jeszcze okazja. :)
    Kolejna świetna recenzja u Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję raz jeszcze :) A książkę określiłbym jako idealną dla kobiet szukającej lekkiej, acz kryminalnej literatury :)

      Usuń
  8. Bardzo zachęcająca recenzja. Już sobie zapisałam oba tytuły.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...