sobota, 3 maja 2014

Odmóżdżanie vol III, czyli najgłupsze, najgorsze, najbardziej poryte książki w historii

Witajcie! 
Po raz kolejny udało mi się nazbierać sporą ilość "odmóżdżaczy" czyli kretyńskich książek, których pełen jest ten świat. Tym razem idąc za radą Lustereczka, postanowiłem przetłumaczyć niektóre tytuły, tudzież dodać jakiś stosowny komentarz...o ile w ogóle da się cokolwiek mądrego napisać o niektórych prezentowanych tu książkach. Tak więc zapraszam do delektowania się całą masą pseudointelektualnego syfu.
P.S. Autor bloga nie odpowiada za ewentualne ubytki w ilości Waszych szarych komórek :v
Poprzednie części "odmóżdżaczy" możecie znaleźć tutaj (część 2), oraz tutaj (część 1)

"Lesbijski hotelik" huh



"Diabeł jest pedałem"


"Voluspa - Magiczny Świat"
(okładka w stylu "zlecę szybkie wykonanie
grafiki, płace 5$")
"Pierwszy raz ujrzałam PENISA"
(bidulka ;_;)

"Porno dla świrów"
(ponoć jest to książka o różnych nietypowych fetyszach:
nekrofilia, sex z egzotycznymi zwierzętami,
eroto-liposukcja (wat?) etc.)



"Nieśmiertelny wizerunek"
(wygląda jak zbiór tandetnych grafik z epoki Windows'a 95)



To musi być iście piekielny romans




Wbrew miłemu tytułowi przywodzącemu na myśl
zwierzątko z bajek Disney'a, to wcale nie jest książka
o radosnym, wielkouchym słoniku.






















"Kubły gnoju" hehe :v























"Bibliotekarka-nimfomanka"
(u mnie w mieście takiej nie ma :v)

"Jak zdobyć nastolatka i co zrobić, kiedy już go
będziesz miała"
(czyli poradnik dla podstarzałych kobiet o wciąż gorących ciałach
i dzikich żądzach ;)


"Jak oszukać lądowanie na Księżycu"
(czyli poradnik dla wierzących w najpopularniejszą swego
czasu teorię spiskową)

"Moja noga w twojej dupie"
(ma ktoś pomysł o czym to może być? :))
"Sprawa tańczących kanapek"
(jeżeli poprzez "kanapkę" autor rozumie kobiety takie jak na okładce
to lektura musi być całkiem apetyczna :>)

"Nawiedzona wagina"
(NIE MAM PYTAŃ!)


"To boli, gdy robię kupę!"
Znowu gra słów ("Bad Habits" = "Złe Nawyki";
jednocześnie "habit" oznacza właśnie habit (ciuch zakonny)

"Jego ciężarna kochanica"























A na koniec BONUS! Patrzajta jaki komiks znalazłem w odmętach internetu.
Britney Spears w całej okazałości.




30 komentarzy:

  1. Nie mam pytań :D Zastanawia mnie tylko, kto to czyta... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś kto szuka bardzo niewymagającej literatury? :)
      A może to właśnie taka literatura wymaga prawdziwego, czytelniczego poświęcenia? ;)

      Usuń
    2. O tak :D Poświęcenia to z całą pewnością ;P

      Usuń
  2. Jak ja lubię takie posty! Cieszę się, że wziąłeś pod uwagę moją drobną uwagę ;) Chyba nie jestem ostatnia osobą na świecie nie znającą angielskiego...
    PS. Mam pytanie odnośnie Twojego komentarza do bibliotekarki-nimfomanki, skąd wiesz?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby któraś taka była to bym o tym wiedział :D

      Usuń
    2. nie podejmę dalej tej dyskusji ;) Chyba już nic nie chcę wiedzieć (a na bloga zaglądają osoby niepełnoletnie ;))

      Usuń
  3. hehehhe jakieś same seksualne tytuły :D wstyd by było wyjąć taką książkę np. w przychodni :D

    OdpowiedzUsuń
  4. To chyba wykracza nawet poza granice "niewymagającej lektury"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo właśnie należy do grupy wymagającej literatury. Pomyśl - przeczytanie którejś z tych książek to nie lada wyzwanie :)

      Usuń
  5. W jakich zakamarkach internetu tyś to znalazła?! Hahaha, nie mam pytań ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mały fail. *"gdzieś ty to znalazł?!" ;)

      Usuń
    2. Dobrze, że sie poprawiłaś. Już miałem strzelić focha ;)

      Usuń
  6. Kolejna rewelacyjna dawka książkowego uśmiechu. :D
    Ciekawe, czy tak by pozostało, gdyby się je czytało? ;P
    Wyprzedzam Twoje pytanie - Nie zamierzam tego sprawdzać. ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet z pistoletem na karku nie sięgnę po żadną z tych książek; czy to dziwne?:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dominik i jak tu się nie śmiać? Nie mam pojęcia, kto to czyta. Chyba nic mnie już nie zdziwi i aż się boję kolejnej odsłony odmóżdżaczy. Pozdrawiam, Marcelina ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Cieszę się, że odmóżdżacze przypadły Ci go gustu ;)

      Usuń
  9. Kurczę nie umiem wstawić obrazka tutaj, ale taką znasz? How To Poo on a Date

    Poza tym świetne są :D &

    OdpowiedzUsuń
  10. No no ciekawy blog :d Pozdrawiam i zapraszam do mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie przed chwilą przeczytałam post na innym blogu bardzo podobny to Twojego:
    http://kamilczytaksiazki.blogspot.com/2014/07/top5-najgorsze-najbardziej-pojechane-i.html
    Twój cykl zapadł mi w pamięć, ponieważ był nowatorski i bardzo ciekawy. Nie lubię jak ktoś zgapia pomysły - dlatego Cię o tym informuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, widziałem ;) Spoko, to akurat jest temat rzeka warty piętnowania :)
      Ale cieszę się, że pomysł Ci się spodobał :)

      Usuń
  12. Widzę, że nie przepadasz za bizarro fiction :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Śmiech to zdrowie i to tyle jeżeli chodzi o komentarz zaprezentowanego materiału. Esa pytała kto to czyta, ja myślę, że ktoś kto gustuje w gazetach typu "Fakt", które prześcigają się w coraz głupszych nagłówkach...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...