sobota, 7 czerwca 2014

Cannibal Corpse - Bloodthirst

  W całej dyskografii Cannibal Corpse nie ma drugiego tak świetnego albumu jak Bloodthirst. Choć były głosy, że George "Corpsegrinder" Fisher zrobił źle odchodząc z Monstrosity, to jednak pomimo pierwszych, niezbyt udanych lat z CC (1996-1998), pokazał, że potrafi wnieść dużo nowego do zespołu, stając się jego liderem i jednym z najbardziej rozpoznawalnych ludzi w branży. Dziś chyba żaden fan nie wyobraża sobie Kanibali bez "gościa, który ma szerszy kark niż łeb" i jego charakterystycznego, zachrypniętego głosu. Sam album, o którym tutaj mowa, to kwintesencja wszystkiego co w tej kapeli najlepsze. Niezwykła agresja i energia, chwytliwe kawałki ze świetnymi solówkami i wyeksponowane do granic możliwości teksty w stylu "gore".
Ogółem - ostra jazda dla wszystkich maniaków tęgiego, bezkompromisowego śmierć metalu.

Zdjęcia prezentują wersję wydaną przez Mystic Productions (nr kat. MP-MB 019).

 

 

6 komentarzy:

  1. kasety jejku aż mi się dawne czasy przypomniały. Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale mnie wzięło na wspomnienia. Świetny pomysł na post! Więcej takich. ;) Pozdrawiam, Marcelina ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich postów będzie znacznie więcej, także zapraszam ;)

      Usuń
  3. Widzę, że oprócz zamiłowania do starych horrorów podzielasz również moje zamiłowanie do kaset magnetofonowych;) też mam ten album:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie gratuluję gustu muzycznego :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...