sobota, 7 czerwca 2014

Gavin Extence - Wszechświat kontra Alex Woods

   Książka, o której w tej chwili czytacie, jest pisarskim debiutem angielskiego pisarza Gavina Extence'a. Niniejsza pozycja zrobiła na świecie ogromną karierę, stając się czytelniczym bestsellerem w kilkunastu krajach. Czy jednak faktycznie Wszechświat kontra Alex Woods zasługuje na miano międzynarodowego hitu?

   Fabuła książki skupia się wokół sylwetki tytułowego Alexa Woods'a - młodego chłopaka, który stał się sławny za sprawą wydarzenia (dosłownie) nie z tej ziemi, mianowicie, został on trafiony w głowę pokaźnych rozmiarów meteorytem. Spory kawałek międzyplanetarnego metalu nie pozbawił życia bohatera książki, nie nadał mu nowych, nadludzkich zdolności, a jedyne co po sobie pozostawił, to bliznę na głowie, światowy rozgłos oraz całą masę pytań.
   Już w pierwszych słowach należy wspomnieć o samej strukturze książki. Jest to najważniejsza kwestia, albowiem część ludzi od razu odrzuci możliwość przeczytania tejże pozycji, z kolei inni będą zachwyceni taką a nie inną konstrukcją. Wszechświat kontra Alex Woods, ze swoją pierwszoosobową narracją, jest książką naśladującą styl Buszującego w zbożu.

   Prawdopodobnie część z Was od razu zniechęciła się na te słowa. Nie ulega bowiem wątpliwości fakt, że dla kogoś, dla kogo dzieło J.D. Salingera było nudną lekturą, frajdy w powyższej książce zbyt wiele nie zazna. Trzeba jednak bardzo silnie zaznaczyć, iż pomimo podobieństwa w konstrukcji powieści, oba tytuły różnią się od siebie w znacznym stopniu.

   Wszechświat kontra Alex Woods jest książką w tym samym stopniu bezpośrednią co Buszujący...Extence podszedł do tematu w podobny sposób co Salinger, ofiarowując nam bohatera, który nie kryje się z żadną myślą, którego język potrafi być cięty i bezpardonowy. Tym, co wyróżnia tę książkę, to cała otoczka głównej historii. Nasz bohater bardzo szczegółowo przedstawia niektóre z kwestii wiążących, np. informacje dotyczące astronomii. Za sprawą wypadku z meteorytem, Alex Woods zagłębia się w techniczne informacje dotyczące tego, czym są meteory, meteoryty, skąd się biorą, jaki jest ich skład etc. Podobnie jest z faktami dotyczącymi literatury (która w samej książce również odgrywa bardzo istotną rolę), zwłaszcza w odniesieniu do twórczości Kurta Vonnegut'a. Wszystko to sprawia, że obok spokojnej, prostej fabuły, mamy masę informacji bardziej szczegółowych, które sprawiają, że zagłębiamy się dokładnie w poszczególne sprawy, co z pewnością ma nas przybliżyć do zrozumienia motywów działań głównego bohatera.

   Głównym elementem, stanowiącym podłoże książki, są relacje międzyludzkie, które najżywiej i najdobitniej zobrazowane zostały przez przyjaźń jaka wywodzi się pomiędzy Alexem a poznanym przez niego Panem Petersonem. Kilkadziesiąt lat różnicy wieku nie było w tym przypadku problemem w nawiązaniu bardzo owocnej i ekscytującej znajomości. Konflikt pokoleń, którego moglibyśmy się spodziewać, zastąpiony został tutaj przez zrozumienie wynikające ze wspólnych zainteresowań i spostrzeżeń na życiowe problemy.

   Nie ulega wątpliwości, że Wszechświat kontra Alex Woods jest książką szczególną, stworzoną niejako z myślą o określonym gronie odbiorców. Dla fanów pierwszoosobowej narracji książka ta będzie wspaniałą przeprawą przez nietuzinkowe życie młodego chłopaka. Pozostali potraktują ją po prostu jako solidną porcję współczesnej literatury.

Ocena: 7-/10

Wszechświat kontra Alex Woods
Wyd. Literackie
Liczba stron: 424
Wszechświat kontra Alex Woods [Gavin Extence]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE


Za udostępnienie książki do recenzji serdecznie dziękuję Księgarni Matras

10 komentarzy:

  1. Lubię Czytać organizowało ostatnio konkurs z możliwością wygrania tej pozycji. Nie udało mi się wygrać, a szkoda, bo widzę, że książka jest godna uwagi. Myślę, że autor może być z siebie naprawdę dumny. Nie dość że dobry debiut, to jeszcze znany na całym świecie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sięgnij po nią i przekonaj się, czy faktycznie jest taka dobra ;)

      Usuń
  2. Porównanie do "Buszującego w zbożu" mnie przekonuje. Zapamiętam tytuł tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak miło wreszcie poczytać coś Twojego ;) "Buszujący w zbożu" nie należy do moich ulubionych lektur i nie rozumiem fenomenu tej książki, tak, może jestem taka "nierozgarnięta", że jej rzekoma kultowość to dla mnie za mało ;) Porównując historię Alexa z "Buszującym..." skutecznie mnie zniechęciłeś ;)
    PS. Zrób recenzję książki Salingera z daleko idącymi wnioskami, proszę... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, recka "Buszującego..." będzie, ale dopiero pod koniec czerwca ;)

      Usuń
  4. Z jednej strony ciekawi a z drugiej porównanie do Buszującego.. tak samo jak Lustro nie rozumiem ogólnoświatowego uwielbienia tej książki ;D Nie jest to na pewno książka którą muszę mieć ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak na debiut to całkiem sporo pozytywnych recenzji zebrała. Jak na nią trafię to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę przeczytałam w dwa dni i jestem całkowicie zachwycona! :D bardzo polecam, u mnie jest 10/10 :)
    Aha, i zapraszam do mnie na recenzję "Alexa" ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...