piątek, 25 lipca 2014

Olivier Lafay - Trening siłowy bez sprzętu

   W dzisiejszych czasach, kiedy człowiek coraz bardziej poświęca się pracy zaniedbując niekiedy własne zdrowie, możliwość chodzenia na siłownię jest sporym luksusem. Nie oszukujmy się - gdy ktoś pracuje po 10 - 12 godzin dziennie, to raczej niechętnie patrzy na to, ażeby udać się do miasta celem odwiedzenia siłowni, zwłaszcza, jeżeli przy okazji trzeba tracić sporo czasu stojąc w korkach.

  Naprzeciw oczekiwaniom ludzi, którzy chcieliby potrenować/ poćwiczyć, a którzy albo nie mają sposobności, albo przysłowiowo, nie chce im się "ruszyć dupy z domu", wychodzi Oliver Lafay, który stworzył ciekawą książkę skierowaną głównie do domatorów. 

   Trening siłowy bez sprzętu jest pozycją, która wedle Lafaya potrafi sprostać wymaganiom każdego, dostosowując się do odbiorcy w indywidualny sposób.

   Jak sam tytuł wskazuje, książka przeznaczona jest nie tylko da tych, którzy chcieliby swoją siłę i muskulaturę rozwijać w domowym zaciszu, ale przede wszystkim dla tych, którzy z różnych powodów zbyt wielu sprzętów do ćwiczeń nie posiadają.

   Podstawowym zakupem (prócz książki 'of course'), będzie zakup drążka gimnastycznego. Wiele bowiem ćwiczeń w niej zawartych opartych jest na treningu z drążkiem. 
Sama struktura niniejszego dzieła składa się z kilkunastu poziomów zawierających w sobie treningi złożone z kilku wyselekcjonowanych ćwiczeń. Każdy trening jest opisany bardzo dokładnie, zaś każde ćwiczenie nań się składające, jest niezwykle szczegółowo przedstawione w osobnym rozdziale książki. Treningi skonstruowane są tak, aby angażować maksymalnie dużo mięśni. 

   Oprócz oczywiście rozdziałów poświęconych planom treningowym i ćwiczeniom, w książce znajdziemy również obszerną część poświęconą rozciąganiu, a także diecie - jak bowiem wiadomo, zbilansowana dieta to podstawa na drodze do upragnionej sylwetki.

   Całość prezentuje się nad wyraz dobrze. Jest to ten typ książki, z którego skorzystać może każdy bez względu na wiek, a odpowiedni dobór ćwiczeń pozwoli nam na szybkie osiągnięcie zauważalnych rezultatów. 

Ocena: 8-/10

Trening siłowy bez sprzętu
Wyd. Aha! (2012)
Liczba stron: 216

Za udostępnienie książki do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Aha!


12 komentarzy:

  1. Mnóstwo już wymyślono takich książek więc jakoś mnie nie interesują. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak - chociaż nie każda się sprawdza ;)

      Usuń
  2. Masz rację, żyjemy teraz tak szybko i po pracy zwyczajnie się nie chce lecieć jeszcze na siłownię... nawet Mel B mi się nie chce w domu "odpalić" :( Z drążkiem co prawda ćwiczyć nie będę:D ale muszę wziąć się w garść!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie z tej książki najbardziej ciekawiłyby porady diety i rozciąganie, bo wprawdzie ćwiczę z Mel B i Chodakowską, ale one za dużo się nie rozciągają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie pozostaje mi nic innego jak polecić Ci tę książkę ;)
      http://sniacy-za-dnia.blogspot.com/2014/07/pavel-tsatsouline-rozciaganie-odprezone.html

      Usuń
  4. Podoba mi się to, że każdy może skorzystać z tej książki - bez względu na wiek.

    OdpowiedzUsuń
  5. To było dobre, na pewno skorzystam i poćwiczę ;) Już zaraz pędzę to robić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że ciekawe książki dla "lubiących lub chcących" ćwiczyć ma to wydawnictwo. :) Muszę się rozejrzeć, ze tą i poprzednią prezentowaną przez Ciebie książką. ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...