sobota, 18 października 2014

Stefan Darda - Czarny Wygon: Starzyzna

   Dzierżąc książkę w ręce wchodzę do ogrodu skąpanego w blasku ciepłych promieni jesiennego słońca. Październikowa aura zdążyła już odznaczyć się na liściach otaczających mnie drzew, fundując obfitość i bogactwo kolorów. Rozsiadam się na ławce i wpuszczam do płuc świeże powietrze nieskalane smogiem wielkich miast. W końcu otwieram powieść, ażeby stronica po stronicy zanurzyć się w historii, która sprawi, że zapomnę o roztaczającym się wokół mojej osoby pięknie tego świata.


   Oto bowiem nastała pora, aby zawędrować po raz kolejny w tajemnicze rejony przeklętej przez Boga Starzyzny.

   Druga część cyklu powieści grozy pióra Stefana Dardy, jest co najmniej tak samo dobra jak jej poprzedniczka. Starzyznę i Słoneczną Dolinę łączy bowiem wiele. Niemal bliźniacza liczba stron, ta sama mroczna atmosfera, te same postaci i te same lokacje. 
   Wydawać by się mogło, że mierzenie się kolejny raz z "wszystkim tym samym" wzbogaconym o nowe wątki, nie będzie najlepszym posunięciem ze strony autora. 
Nic jednak bardziej mylnego. 

   Jak już kiedyś wspominałem, przeczytawszy Słoneczną Dolinę, czytelnik ma niewątpliwą ochotę na więcej. Świetna fabuła i znakomici bohaterowie, którzy byli wyznacznikami jej wielkości, w magnetyczny wręcz sposób sprawiali, że sięgnięcie po Starzyznę było tylko kwestią czasu. 
  Po pasjonującym zakończeniu pierwszej części Stefan Darda rzucił nas w wir kolejnych niesamowitych wydarzeń rozgrywających się w przeklętej wiosce na Roztoczu. Zdecydowanie najważniejszą pod względem fabularnym rzeczą  w drugiej odsłonie cyklu jest fakt, iż większość wątków z "jedynki" w końcu się wyjaśnia. Wśród nich jest oczywiście ten najbardziej istotny - swoiste "genesis" całej klątwy, która sprawiła, że Starzyzna stała się miejscem opuszczonym przez wszelkie dobre siły. Z wątkiem tym wiąże się chyba jedno z najpopularniejszych i najsilniejszych tabu jakich możemy uświadczyć na polskiej ziemi. Chodzi o pozycję księdza, który często, zwłaszcza w małych, wiejskich społecznościach, urastał (i niestety urasta w dalszym ciągu) do roli kogoś niemal równemu Bogu, którego słowa, a przede wszystkim czyny, zawsze są słuszne i nie podlegają żadnej dyskusji. Ten aspekt został przedstawiony w Starzyźnie bardzo dokładnie nadając całej powieści posmaku mistycyzmu religijnego wymieszanego z ludowymi zabobonami i fałszywym pojmowaniem wiary, a co za tym idzie, zatarciem prawdziwego obrazu dobra i zła. 

   Kolejnym niezwykle ważnym elementem książki są bohaterowie. Nie zawsze jest tak, że w cyklicznych powieściach czytelnicy z każdą kolejną odsłoną coraz bardziej utożsamiają się z występującymi w niej postaciami. Tutaj sytuacja jest wręcz typowa dla dobrej serii - główni bohaterowie stają się niemal naszymi kumplami, których chcemy poznać lepiej. Współczujemy im każdego złego losu, cieszymy się, gdy udaje im się wyjść z opresji, chcielibyśmy aby cała akcja układała się dla nich jak najlepiej. Witold Uchman zdecydowanie wpisuje się w ten schemat, urastając do rangi "bohatera z przypadku", który kompletnie nieprzygotowany do swojej roli, musi zmierzyć się z siłami nie z tej ziemi.

   Stefan Darda nie byłby świetnym pisarzem, gdyby nie jeszcze jeden aspekt. Po raz kolejny zaserwował nam nieoczekiwane, fascynujące zakończenie, w którym napięcie sięga zenitu dosłownie w ostatnim zdaniu. A co w związku z tym? Tylko jedno - sięgnięcie po trzecią część cyklu jest absolutną formalnością.

    Starzyzna to wspaniały przykład na to, jak powinna wyglądać każda kontynuacja literackiego horroru zamkniętego w kilkuczęściowym cyklu. Jest to niesamowita, ekscytująca przygoda, w której odpowiednia atmosfera odgrywa pierwsze skrzypce, odrzucając na dalszy plan nieliczne, krwawe wątki powieści. Jest to książka, w której zaprezentowana historia stanowi niemal archetypiczny wizerunek walki sił dobra ze złem, gdzie jedna postać, niczym zbawca, próbuje podjąć nierówną walkę z odwiecznym wrogiem ludzkości. 

Ocena: 9/10
Czarny wygon. Starzyzna [Stefan Darda]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE



Czarny Wygon: Starzyzna
Wyd. Videograf (2010)
Liczba stron: 272








Za udostępnienie książki do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Videograf



16 komentarzy:

  1. A ja poprzedniej nie czytałam. W ogóle Dardy nie czytałam i trochę mnie to dręczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepszy lek na wyrzuty sumienia? Sięgnąć w końcu po powieści Dardy ;)

      Usuń
  2. Czuję się skutecznie zachęcony! (y)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) Oby wszystkie części cyklu wpadły w Twoje ręce jak najszybciej ;)

      Usuń
  3. Hm.. Chyba się skuszę na tą pozycję ;) [ Aleja Recenzji ]

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, widzę że znalazłeś książkę niemal idealną :) a do tego opisałeś ją tak plastycznie i przekonująco, że niemal się skusiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, Stefan Darda jest wielki, a jego książki są wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam już wiele opinii na temat tej pozycji. Jednak nadal byłam do niej trochę sceptycznie nastawiona. Nie byłam pewna czy to lektura w moim guście. Teraz już wiem, że mogę dać jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam cały cykl Stefana Dardy - naprawdę warto :)

      Usuń
  7. Zupełnie nie znam autora, ale cś mi się wydaję, że muszę to naprawić :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...