środa, 26 listopada 2014

Czytadłowy Mix!


Hej ludziska!

Szybko i zwięźle - jako, że nowa recenzja wciąż się pisze, mam dla Was zadanie. A właściwie to pytanie połączone z zabawą ;)

Chodzi o to, aby:

Połączyć dwie ostatnio przeczytane przez siebie książki w całość tak, by uzyskać fabularny mix. Opisz pokrótce tę zmixowaną powieść i podziel się spostrzeżeniami. 
Czy wcielając się w rolę głównego bohatera możesz cieszyć się błogością życia, czy też czeka Cię los marny i okrutny?

Jestem bardzo ciekawy Waszych odpowiedzi ;)

EDIT: W miarę możliwości nie zdradzajcie końcówek fabularnych z danych książek!!!  Tylko wstępną fabułę!!!

18 komentarzy:

  1. Cóż, dwie ostatnio czytane książki pochodziły z jednej serii, więc mix wygląda tak: spotkanie, zakochanie, kłótnia, seks, kłótnia, zdrada, wybaczenie, seks, wielka miłość, wielka miłość do kogoś innego, zdrada, seks na zgodę, wielka miłość, kłótnia, rozstanie, śmierć itd ;)
    A nagrodą będzie opowiadanie z autorem komentarza w roli głównej. Na końcu bohater opowiadania ginie/jest zjedzony przez ślimaki/wciągnięty w tunel bądź namalowany przez Śniącego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lol, dużo tego sexu u Ciebie :D Choć akurat tego się spodziewałem ;) Szkoda tylko, że taki marny los spotyka bohatera pod koniec ;d

      Usuń
    2. A wiesz, że stworzyłam przepowiednię? Wczoraj skończyłam ostatni tom i rzeczywiście kończy się SPOJLER śmiercią głównego bohatera. A w komentarzu powyżej pisałam o śmierci kogoś innego. Jestem czarownicą.

      Usuń
    3. LOL, przecież ja o tym wiem od dawna xD

      W końcu to Ty masz zaczarowane lusterko :D

      Usuń
  2. Jako że moje dwie ostatnie książki odbiegają od siebie galaktycznie, nie tylko pod względem kategorii ale również bohaterów, tematu i zakończenia, mix książkowy będzie wyglądał mniej więcej tak:

    Świat jest niezmiernie brutalny i choć w każdej osobie można znaleźć dobro, tuż zaraz obok czai się również zło. Dla przyjaciół i dłużników niezmiernie dobry, Don Vito Corleone, uwikłany w konflikt rodzin brytyjskich, szuka złotego środka, aby ten konflikt zgładzić. Po wielu latach poszukiwań, wyrzeczeń, przelanej krwi oraz chodzących trupów, odnalazł wreszcie Czarną Różdżkę, którą skradł samej Śmierci, i to właśnie dzięki niej pragnie rozwiązać kłótnie, skądinąd bezsensowną. Bo po co walczyć o Hogwart i magię, skoro zastrzelono mu syna? Jednak zemsta nigdy nie może być schowana w kieszeń bądź pominięta.
    Jak skończy się ta wojna, której dwie strony są równie potężne, co żądne krwi? Jak zakończy się wędrówka Czarnej Różdżki i kto obejmie nad nią piecze? I kto będzie opiekował się upragnionym, ukochanym zaciszem szkoły, w którym tak wielu odkryło swój dom?
    O tym wszystkim dowiesz się, gdy książkę przeczytasz.

    I jeśli sądzisz,
    że w dobie komputerów
    sztuka czytania zanika,
    to niezawodny znak,
    że jesteś
    POTOMKIEM Tattagliów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było naprawdę niezłe :D Taka wersja mogłaby się sprzedać! :D
      Siadaj i pisz książkę, bo może będziemy mieli multirodzajowy hit ;)

      Usuń
    2. Sądzę, że byłby to gwałt na literaturze... :P

      Usuń
  3. Ostatnio czytałam książki z tej samej serii, a taki mix jest średnio interesujący, więc pozwól, że połączę książkę wcześniej czytaną z obecnie czytaną. :)
    Ogólnie to strasznie dużo podróżuję na piechotę. Po drodze czasem odkryję coś ciekawego, a czasem powalczę. Nie za bardzo wiem, co się dookoła mnie dzieje, jeszcze mniej rozumiem, ale z rozumieniem to obecnie u mnie w ogóle średnio. Świat wokół zwariował i jest zupełnie inny, niż przypuszczałam. Sytuacji nie poprawia fakt, że nie wierzę w to, co widzę, bo kłóci się to z moim światopoglądem. Boję się, bo grozi mi straszne niebezpieczeństwo i bardzo prawdopodobne, że wkrótce umrę. Moi przyjaciele są daleko i nie mogą mi pomóc. Zresztą, sami mają kłopoty i nie jestem pewna, czy żyją. Jestem sama, a ci, którzy pojawiają się w pobliżu, jeśli nie chcą mnie zabić, to chcą mnie wykorzystać do swoich celów. Chwile, w których wydaje mi się, że wszystko mam pod kontrolą i jestem bezpieczna są strasznie nie liczne i następujące po nich wydarzenia są jeszcze gorsze i bardziej niebezpieczne. To wszystko w cieniu bliskiego końca świat i innych równie przyjemnych wydarzeń.

    Mieszanka "Pana Lodowego Ogrodu" i "Silosu".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Pana Lodowego Ogrodu" od razu skojarzyłem :) Ale to pewno przez to, że jestem świeżo po lekturze. Natomiast sam "Silos" brzmi kusząco i zachęcająco.
      A sam mix - bomba! ;)

      Usuń
  4. Ostatnio przeczytałam "Przebudzenie" Kinga i "Życie i czasy Stephena Kinga" L. Rogak, więc właściwie to nic nie zmienia ani fabularnie, ani interpretacyjnie :) bo nadal wychodzi z tego pesymistyczno-optymistyczny miks o życiu, śmierci i literaturze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano fakt :)
      Taki horror obyczajowy bym powiedział :D

      Usuń
  5. Obyczajówka i powieść młodzieżowa.

    Piętnastoletni mieszkaniec Mrągowa spotyka się w swoim życiu z ciężkim zadaniem. Jego mama znika. W tym samym czasie pod kamienicą od dłuższego czasu szwęda się przystojny Niemiec. Jakie plany ma obcokrajowiec?

    Cóż, jakoś ciężko byłoby mi sklecić te dwie historie. Pomysł naprawdę fajny, gratuluję pomysłowości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;)
      Z tego co napisałeś dałoby się jakoś sklecić coś ciekawego. Zawsze jest taka opcja :)

      Usuń
  6. Powieść opowiada głównie o dwóch młodych pannach na wydaniu. Akcja powieści rozgrywa się w trakcie II Wojny Światowej. Jedna z sióstr pomimo swojej rozwagi upodobała sobie kradzież książek, druga natomiast jest romantyczna. Każda z nich jest nieszczęśliwie zakochana. Złodziejka książek postanawia w ramach zemsty, za to, że jej wybranek jest zaręczony z inną (o czym jej nie wspomniał) ukraść mu książkę, podoba jej się to na tyle, że co chwilę kradnie kolejną książkę. Romantyczna natomiast popada w rozpacz i aby ulżyć cierpieniom maluje sobie skórę na czarno i biega na bieżni, chcąc pobić rekord świata ;)

    Mix "Złodziejki Książek" z "Rozważną i romantyczną"
    Mam nadzieję, że wyszło mi coś "zjadliwego" ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszło, wyszło. I to jak najbardziej ;)) To malowanie skóry na czarno i ganianie na bieżni brzmi wręcz surrealistycznie ;d

      Usuń
    2. W "Złodziejce książek" jeden z bohaterów pomalował sięwęglem na czarno, gdyż chciał mieć kolor skóry jak jego ulubiony biegacz :)

      Usuń
  7. Świetny pomysł :D Niestety u mnie to nie będzie zbyt ciekawie wyglądało ;p Bo co zapierającego dech w piersiach może wyjść z połączenia "Mistrza i Małgorzaty" ze "Zbrodnią i karą"? Przypuśćmy, że Raskolnikow zabiłby Alone, a Woland by go zdemaskował publicznie. Na skutek tego Rodia nie trafiłby do więzienia, lecz do szpitala dla umysłowo chorych. To nie byłoby zbyt dobre połączenie ;)

    ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...