wtorek, 2 grudnia 2014

Dean Koontz - Kilka godzin przed świtem

"Nikt nie może kochać szczerze świata, który jest zbyt wielki, by objąć go swoja miłością. Kochać cały świat to fałsz i niebezpieczne złudzenie. Kochanie świata jest jak kochanie idei miłości, ponieważ wzniosłe uczucie, które temu towarzyszy, zwalnia człowieka od trudów i obowiązków wynikających z obdarzania miłością ludzi jako jednostek, z obdarzania miłością jednego miejsca-domu-ponad wszystko inne."


   Odd Thomas, przeczytany przeze mnie dobrych kilka lat temu, był jedną z tych książek, po których dopadł mnie "książkowy kac", tak nielicznie występujący w moim życiu. 
   Była to jedna z pierwszych książek Koontz'a jaką przeczytałem, jednocześnie będąc tą, która związała mnie z jego literaturą na dobre.

   Być może wpływ na moje postrzeganie tejże książki miał fakt, iż w chwili, gdy wpadła w moje ręce, miałem tyle samo lat co jej tytułowy bohater. Świetna fabuła, zwroty akcji, nietuzinkowe postaci i cała specyficzna dla książek Koontz'a otoczka tylko wzmagały moje podświadome utożsamianie się z Oddem. 
   To wszystko sprawiło, że do dziś wspominam tę powieść z niemałym sentymentem, umieszczając ją na szczycie swoich rankingów, a cała seria z Oddem Thomasem należy do jednej z moich ulubionych.

   Po latach od chwili, gdy pierwszy Odd został przeze mnie przeczytany, moje oczy powędrowały w stronę czwartej części cyklu, by znów nasycić się tym, co w tej serii najlepsze. 

   Kilka godzin przed świtem trzyma klimat poprzednich części. Tym razem nasz dzielny Odd zostaje rzucony w wir niepokojących wydarzeń, mających miejsce w nadmorskim miasteczku Magic Beach. 
   Choć wyda się herezją to, co napiszę teraz, to jednak główny rdzeń fabularny zostaje daleko w tyle za pewnymi wątkami pobocznymi. 

   Fabuła, skupiająca się wokół planowanego ataku terrorystycznego, jest tak naprawdę solidną dawką akcji łączącą w sobie elementy thrillera i horroru podanych w sposób, jaki dobrze znamy z poprzednich trzech części serii. Jako fan Odda, skupiłem swoją uwagę tak naprawdę na wspomnianych pobocznych wątkach, które bezpośrednio łączyły się z z główną sprawą. Dlaczego?
Dlatego, że po raz pierwszy od trzech tomów, za sprawą tych drobnych epizodów,  poczułem smak literackiej "jedynki". Było w tym to "coś", co niczym magnez sprawiło, że książkę, podobnie jak protoplastę serii, przeczytałem w 24 godziny. 
Dawny klimat Odda powrócił.  Wspomnienia odżyły. 

   Miało to również decydujący wpływ na moją ocenę, która na początku miała być niższa. Jednakże koniec książki - pozostawiający czytelnika z masą pytań i dociekań - koniec, w którym możemy zauważyć przebłyski dawnych wspomnień, jest tym, czym Koontz zaskoczył. 
Po raz pierwszy w serii o Oddzie Thomasie nie wszystkie sprawy zostały rozwikłane, rzucając niesamowicie tajemniczą aurę na całość. A ostatnia strona? Pozostawiła mnie nie tyle z rozdziawioną szczęką, co ze zblazowanym umysłem, w którym kłębiły się pytania mające swe podstawy aż w genesis całej serii. 

   Oczywiście jest jeszcze jeden niezwykle ważny aspekt tego wszystkiego, o czym tutaj mówię. 
Podobne odczucia w stosunku do tej książki będą mieli wszyscy Ci, którzy przeczytali do tej pory co do joty cały cykl z Oddem w roli głównej. Mimo, iż tę książkę można pochłonąć jako samodzielną powieść, to tak naprawdę taki akt stanowi sam w sobie bluźnierstwo w stosunku do serii. 
Tutaj nie można wydawać osądów nie przeczytawszy trzech poprzednich powieści, dlatego też książkę polecam tylko fanom Koontz'a i wielbicielom Odda. Dla reszty będzie ona po prostu płytką i zwyczajną książką "na raz".

Ocena: 8-/10




Kilka godzin przed świtem
Wyd. Albatros
Liczba stron: 400








P.S. Przy okazji pozwolę sobie zhejtować wszystkich buraków-recenzentów (chodzi mi tu o Lubimy Czytać), którzy oczywiście zabrali się za tę książkę bez uprzedniego przeczytania nawet jednego tomu z tej serii, co skutkuje jej mega zaniżoną oceną. 
Hetuję Was wy umysłowe lemingi! 

Wyzwania

30 komentarzy:

  1. Jak pewnie WIESZ (próbę sił mamy ostatnio z tym, co kto z nas o sobie pamięta :P) z Koontzem miałam niewiele do czynienia i mam wrażenie, że już mi zupełnie uciekł. Skoro go zbyt dobrze nie znam, to wg Twojej rady, tej książki próbować nie będę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko :) Podeślę Ci na maila jego tytuły, które mogą Ci się spodobać ;)

      Usuń
  2. Z wieloma seriami jest tak, że aby zrozumieć książkę z środka, np. tom 3, wpierw trzeba przeczytać 1 i 2. Wielu chojraków zabiera się za byle jaką książkę, nie zważając na serię i kolejność, a później, tak jak mówisz, książka jest oceniana błędnie. Podobnie dzieje się, np. z książkami na podstawie gier.
    Szkoda, bo wiele książek ma dobry potencjał, a w rękach "umysłowych lemingów", jak pięknie określiłeś, marnują się i przez to odchodzą w cień, bo ludzie nie chcą tego czytać.
    Czy w 3 akapicie nie powinno być "nietuzinkowe"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wychwycenie błędu - już poprawione :)

      A co do lemingów to zgadzam się z Twoimi słowami w stu procentach :)

      Usuń
  3. Koontz, dobry stary Koontz, mój najulubieńszy autor dobrych horrorów współczesnych, choć nie kocham go za jego kryminały 'pod publiczkę' w typie Alex Kava itp. Trochę się też z tego względu boję sięgać po jego nowe dzieła, choć po kolejne części Frankensteina sięgam zazwyczaj w ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się dopiero do nich zabieram :D Jakoś jeszcze nie miałem okazji. A cykl z Oddem Thomasem polecam - spodoba Ci się ;)

      Usuń
  4. Tej książki autora jeszcze nie znam :) Moja ulubiona książka Koontza to "Intensywność" - polecam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Seria z Oddem jest niezła, lecz jakoś nie mogę przebrnąć przez najnowszą część pt. "Apokalipsa Odda"... Najbardziej podobała mi się pierwsza odsłona cyklu.
    tommy z Samotni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja własnie przymierzam się do zakupu "Apokalipsy..", więc zobaczę co i jak.

      A co do pierwszej części to się zgadzam - reszta jej nie przebije:)

      Usuń
  6. Ty hejterze niedobry, Ty :)
    A poważnie, w Twojej recenzji wyczuwam ducha przeszłości... Tak ładnie wypelniłeś ją emocjami i duchem własnym!
    Jak już dojdę do Koontza zacznę od pierwszego tomu, obiecuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, mam taką nadzieję :)
      I ogólnie mam nadzieje, że do Koontz'a w końcu dotrzesz :)

      Usuń
  7. Kilka lat temu przeczytałam "Przepowiednię" Koontza i ogromnie mi się podobała. W zasadzie nie wiem, dlaczego nie sięgnęłam po inne powieści tego pisarza, ale mam mocne postanowienie, żeby to nadrobić. O cyklu z Oddem Thomasem też słyszałam, ale pd razu się przyznam, że kilka niezbyt pochlebnych opinii mnie zniechęciło. Jednak Twoja recenzja zaważy i na pewno sięgnę po pierwszy tom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! ;) A po Koontz'a sięgaj i się nie zastanawiaj :) Ewentualnie zawsze możesz mnie spytać czy dana książka Ci się spodoba :)

      Usuń
    2. Haha, w porządku, w takim razie od razu skorzystam z ofert i zapytam czy dobrze wybrałam kupując "Oczy ciemności"?

      Usuń
    3. Jak na złość tej akurat nie czytałem xD
      Jak następnym razem będziesz coś kupować to najpierw spytaj ;]

      Ale lektury oczywiście życzę przyjemnej :) Będę czekać na recenzję ;)

      Usuń
    4. Tak czułam, że pewnie trafię na książkę, której akurat nie znasz, ale nic się nie stało :) Będę się konsultować w przyszłości :)

      PS Rozważałeś może wprowadzenie do swojego bloga disgusa?

      Usuń
    5. Ponoć ciężko jest przestawić się na Disqusa po takim czasie prowadzenia bloga :) Musiałbym spytać ludzi, czy chcą jakiś zmian na Śniącym :)

      Usuń
    6. Dla ludzi nic się raczej nie zmienia :) najwyżej muszą się tam zarejestrować, ale to nie jest wielka sprawa. Po prostu to ułatwia rozmowę, bo każdy komentujący otrzymuje powiadomienie, że ktoś odpowiedział na jego komentarz i wszystko idzie sprawniej :) Ale oczywiście zrobisz jak będziesz chciał, to tylko takie moje niewinne namowy :D

      Usuń
  8. Teraz to się nie odważę czytać cyklu nie po kolei :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszało się o tym Autorze, ale nie czytało się żadnej książki. Czas nadrobić zaległości. [ Szept Myśli ]

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam poprzednich części, więc po tę na razie nie sięgnę - proste;) (chociaż przyznaję, że zdarza mi się czytać serie w różnej kolejności, ale zazwyczaj chodzi o skandynawskie kryminały)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat inna sprawa, bo w skandynawskich seriach kolejność często nie jest aż tak ważna ;)

      Usuń
  11. Ja często czytam serie wydawnicze poza kolejnością, ale obiecuję że tę serię zacznę poznawać od pierwszego tomu :))
    A teraz zastanawiam się się na powieścią "Szepty" autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Szepty" bierz i czytaj i nawet się nie zastanawiaj ;))

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...