poniedziałek, 22 grudnia 2014

Garth Nix - Sabriel

   Witajcie pod Murem, antyczną budowlą stworzoną by oddzielić od siebie dwa zgoła odmienne światy. Jeżeli spojrzycie w jedną stronę, tę wiodącą do Ancelstierre, ujrzycie pas zasieków i okopów oraz dziwnych żołnierzy, którzy oprócz mundurów i karabinów zmuszeni są nosić miecze i zbroje.
   Z drugiej zaś strony, tej skrytej za wielkimi wrotami Muru, kryje się Stare Królestwo, gdzie w tej chwili panuje anarchia, a złe moce kruszą resztki dobroci spowijając wszystko siłą Wolnej Magii.

   Gdzieś pośrodku tego wszystkiego znajduje się ona - Sabriel. Córka maga i nekromanty. Jedna strona Muru jest dla niej ojczystą krainą, druga nowym i bezpiecznym domem. Pośród tego wszystkiego jest jeszcze trzeci świat. Ten, w który Sabriel wkrada się dzięki swym niecodziennym umiejętnościom.
I ten trzeci świat wcale nie jest zamieszkały przez żywe istoty.

   Sabriel, podobnie jak cały cykl Starego Królestwa, jest jednym z najlepszych przykładów młodzieżowej literatury fantasy, w której prym wiedzie magia i związane z nią sprawy. Inaczej niźli w przypadku innych książek z tejże kategorii, Sabriel skierowana jest raczej do starszej młodzieży niż do osesków dopiero co rozpoczynających swoją przygodę z literaturą fantastyczną. 

  Głównym punktem fabularnym powieści są losy tytułowej bohaterki, która w wyniku niespodziewanych okoliczności musi opuścić bezpieczne Ancelstierre i udać się na poszukiwania swojego ojca. Jak można się domyślić nie będzie to wyprawa łatwa i przyjemna, a nasza dzielna bohaterka nie raz będzie broczyć krwią. Będąc córką nekromanty Sabriel została jednak wyposażana w szereg umiejętności i magicznych gadżetów, dzięki którym nie tylko walczy z napotkanymi przeciwnikami, ale, co najważniejsze, przenosi się do świata zmarłych by, gdy tylko jest taka możliwość, odzyskać dusze osób poległych i przywrócić ich do życia.

   Sabriel, której akcja rozgrywa się tak naprawdę w trzech różnych światach, jest książką, którą czyta się szybko i bezproblemowo. Głównym elementem odróżniającym ją od bardziej dorosłej literatury fantastycznej jest jednolite tło fabularne oraz prowadzenie akcji krok po kroku. Tutaj po prostu nie można się zgubić w gąszczu imion i nazw, co przecież jest charakterystyczną cechą większość dojrzałej literatury fantasy.

   Garth Nix obdarzył swoje literackie dziecko fabułą, która potrafi wciągnąć, choć przyznać muszę, iż nie od samego początku. Jednakże zagęszczająca się co rusza akcja i stopniowanie napięcia w poszczególnych momentach książki sprawia, że z każdą kolejną stroną Sabriel czyta się coraz lepiej. 
  Mimo fabularnego rozbudowania w pierwszej części cyklu stajemy przed wieloma niewyjaśnionymi sprawami, które przyjdzie nam odkryć dopiero w kolejnych częściach dzieła Nixa. 

   Bohaterowie stworzeni przez australijskiego pisarza są, jak to w młodzieżowej literaturze bywa, skrojeni wyraziście a ich osoby zostały obdarzone cechami charakteru, które w większości już przy pierwszym spotkaniu dosadnie kreują ich dalszy wizerunek w oczach czytelnika. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich bohaterów, bo przysłowiowa podwójna natura postaciom ze Starego Królestwa obca nie jest.

   Co do samego świata książki, to tak jak już wspomniałem jest on dwojaki - Ancelstierre to kraina, gdzie magia idzie w parze z techniką, (ale tylko w niektórych miejscach) tworząc groteskowe wręcz widowisko ścierających się ze sobą sił. Stare Królestwo natomiast to typowa kraina ze świata fantasy, gdzie główną mocą sprawczą jest magia występująca pod dwiema postaciami.

  Trzeba przyznać, że całościowo Sabriel prezentuje się dobrze. Licząca sobie prawie dwadzieścia lat powieść jest bardzo solidnym przykładem młodzieżowej literatury tegoż typu powstałej przed czasami wszechobecnego Harrego Pottera. 
  Oczywiście największy problem leży w kwestii odbioru. Po Sabriel z całą pewnością mogą sięgnąć ci, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z fantastyką bądź też szukają prostego ale całkiem poważnego fantasy. Wielbiciele skomplikowanych, wielotomowych cykli fantastycznych pokroju Martina czy Jordana mogą czuć niedosyt. 

Ocena: 
Ogólna: 7+/10
Jako literatura młodzieżowa: 8




Sabriel
Stare Królestwo, tom I
Wydawnictwo Literackie (2014)
Liczba stron: 360
Sabriel [Garth Nix]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE







Za udostępnienie książki do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu 


31 komentarzy:

  1. Fajnie, że zrecenzowałeś, bo sama się zastanawiałam nad tą książką ;) czułam, że to nie dla mnie, magowie i tak dalej, ale z drugiej strony jest w niej coś pociągającego.To dla mnie coś nowego. Po Twojej recenzji chyba się jednak zdecyduję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się zastanawiać - czytaj śmiało :)

      Usuń
  2. no i takie młodzieżówki mogę czytać! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam jeszcze za czasów gimnazjalnych i muszę przyznać, że wciągająca seria. Choć teraz mi te tematy trochę już się przejadły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale zawsze warto powrócić do starych, lubianych książek :)

      Usuń
  4. przyznam, że mogłabym przeczytać ;) Wyjątkowo fajna okładka i fakt, że jest to literatura młodzieżowa mocno do mnie przemawia. Chociaż skoro została wydana 20 lat temu po raz pierwszy i o niej niej dotąd słyszałam dobrze nie wróży ;)
    1) Jak myślisz, spodoba mi się?
    2) Jest jakiś romansik? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mogę się wtrącić to jeśli lubisz klasyczne fantasy bez przesłodzonych romansów, a z miłością, która jest jakby tylko jednym z wielu wątków - Garth Nix nie ma w zwyczaju opisywać jowialnych uczuć, bo skupia się na wielu bardziej istotniejszych sprawach w fantasy, czyli magii - to powinna Ci się spodobać ;)

      Usuń
    2. 1) Powinna się spodobać :)
      2) Wszystko na to wskazuje, że będzie ;)

      Usuń
    3. Dziękuję Wam za tak pełną odpowiedź ;)

      Usuń
  5. Cała seria jest świetna, więc czytaj resztę - nie zawiedziesz się, choć pewien aspekt może Cię wprawić w konsternację, ale nie będę spoilerować dlatego wstrzymam się do recenzji Lirael, który mam nadzieję już niedługo ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, cała trylogia zostanie zrecenzowana :) Również mam nadzieję, że zrobię to już wkrótce ;)

      Usuń
  6. Mam w planach! :D Coś mnie ciągnie do tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasem żałuję, że nie jestem już taka młoda ;D A przynajmniej nie ciągnie mnie do literatury młodzieżowej. Czytało się t swoją, choć pewnie i wiele straciło, bo teraz powstają fascynujące książki (zwłaszcza fantastyka młodzieżowa jest chyba na wysokim poziomie). Cóż, recenzję czytało się fajnie, po książkę nie sięgnę, bo pewnie młodzieżowego stylu raczej bym nie zniosła (brakowałoby czegoś), ale kto wie, czy kiedyś po prostu nie spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale właśnie to jest dziwna sprawa, że niby to literatura młodzieżowa, a ja w ogóle nie czułem się jakbym czytał młodzieżówkę. Jakby co to polecam ;)

      P.S. Tu też jest krew. Odcięte głowy też :>

      Usuń
    2. No to dla młodzieży? Tej od 18 lat? ;) Może kiedyś się skuszę, jak mi przypadkiem trafi pod nos.

      Usuń
  8. Mnie z fantasy nie do końca po drodze, więc chyba odpuszczę sobie ten tytuł. Chociaż z drugiej strony czasami mam ochotę na taką historię, więc w zasadzie wszystko możliwe. Przeczytam albo i nie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby co to polecam ;) A nóż Ci się spodoba :)

      Usuń
  9. Bardzo, ale to bardzo chcę przeczytać tą serie. Słysze mnóstwo głosów zachwytu i myślę, że to coś, co by mi się spodobało ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Klimat Sabriel jest świetny. Cieszę się, że mam pozostałe dwa tomy na półce i że to nie jest koniec spotkania z magią w wykonaniu Nixa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Ja mam też nadzieję, że kolejne tomy będą co najmniej tak samo klimatyczne jak ten.

      Usuń
  11. Muuuszę to mieć! Jako fantasyłak wsysam wszystko co fantastyka ma do zaoferowania. A to wydaje się jednym z lepszych kąsków. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zasysaj śmiało - masz moje słowo, że Ci się spodoba ;)

      Usuń
  12. Lubię młodzieżówki więc pewnie sięgnę. Chociaż czytając "Miasto kości" nie byłam w euforii, nie rozumiem nastoletniego szału na cykl Dary Anioła, który obecnie trwa... Chyba się starzeję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest jedna z tych młodzieżowych książek, która zdecydowanie różni się od wydawanej współcześnie konkurencji, dlatego polecam :)

      Usuń
    2. To będzie miła odmiana :)

      Usuń
  13. Mam tę książkę na półce, więc cieszę się, że dobrze się zapowiada :) Choć nie jestem już grupą docelową takich książek, to jednak wciąż lubię poczytać dobre młodzieżówki. A że w tym miesiącu jakoś "utknęłam" w fantastyce (wcale mnie to nie martwi) to jest szansa, że i po "Sabriel" w końcu sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też do młodzieniaszków już nie należę, jednakże książkę czytało się bardzo dobrze (cały cykl się świetnie czytało!) :) Tak więc polecam jak najbardziej ;)

      Usuń
  14. Czytałam tę powieść po raz pierwszy będąc nastolatką, czyli jakieś naście lat temu. Potem nie mogłam dostać kolejnych części, więc ma przygoda ze Starym Królestwem się zakończyła. Parę dni temu po raz kolejny w me ręce trafiła "Sabriel" i muszę przyznać, że było to pozytywne doświadczenie - o czym zresztą pisałam dziś na blogu.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...