poniedziałek, 1 grudnia 2014

Podsumowanie listopada 2014

   Listopad zleciał bardzo szybko. Ostatnich trzydzieści dni obfitowało u mnie nie tylko w pracę, ale również we wzmożone czytelnictwo.

 W podsumowaniu zeszły miesiąc wypada zdecydowanie lepiej niż jego poprzednik, choć do rewelacji i tak daleko.

   Na blogu ukazały się tylko trzy recenzje, choć książek przeczytałem sześć. Uraczyłem Was Tunelem, Ślimakami oraz Śmiercią króla Artura. Pozostałe recenzje postanowiłem przełożyć na grudzień.

   O ile pod względem recenzji było słabo, o tyle w kwestii felietonów trochę zaszalałem. 
Przede wszystkim obdarowałem Wasze twarze uśmiechami poprzez dwa artykuły o tym, co myślę o Was - blogerach (o tu, oraz tu). Podzieliłem się z Wami moim nowym Nabytkiem, zaprosiłem do zabawy w Czytadłowy Mix!, przeprowadziłem test opłacalności kupowania książek na wagę a także wziąłem udział w dość nietypowym LBA od Wełniastego, które zakończyło się Waszym szczękoopadem. 

   Teraz pozostaje tylko radować się grudniem, czekać na śnieg, wyglądać za oknem Mikołaja i nowych recenzji na Śniącym

28 komentarzy:

  1. Skąd masz ten obrazek? Jest genialny! Oj tak, uraczyłeś nas pokaźną ilością felietonów. Nie przestawaj :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://wallpaperswide.com/bad_santa_2-wallpapers.html ;))

      Usuń
  2. U mnie za to tragedia jeśli chodzi o listopad, na dniach skomponuje dopiero zestawienie, jednak nie będzie ono zbyt obszerne... :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Keep going, jest dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie w listopadzie było świetnie pod względem czytelniczo-blogowym. Przeczytałam 11 książek i nadal nie wiem, jak to możliwe... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile??? Łoł! Szacun! Życzę podobnych wyników w grudniu :)

      Usuń
  5. Świetny obrazek :)
    Wynik dobry, co Ty chcesz? :D Jeszcze raz dzięki za te miłe słowa i nie pozostaje nam nic innego jak czekać na święta i śnieg :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest bardzo dobrze, gratuluję:* Widzę, że przegapiłam jeden wpis! Listopad był dobrym miesiącem:) Jestem zadowolona, przeczytałam 4 książki, ale trzy były naprawdę grube:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie też listopad zleciał nawet nie wiem kiedy. Wydaje mi się, że to dobry wynik :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak ja nie lubię listopada... to taki miesiąc poczekajkowy, wkurzający i zimny. Najchętniej nie wychodziłabym spod koca. Tymczasem moje wyniki są niebezpiecznie bliskie Twoim, nie poszalałam z recenzjami, za to wcisnęłam kilka miłych "zapychaczy" z Tokio Hotel, które nie wiem czemu Ci się nie podoba ;)
    Myśl nad felietonami, może dzięki temu jakoś dożyję do wiosny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt, że nie znikasz, tylko ciągle aktywna jesteś - cokolwiek tam sobie piszesz ;D

      Usuń
  9. Zazdroszczę wzmożonego czytelnictwa. Ja, choć drugi raz jestem chora z listopadzie, nie potrafiłam się tak przełamać, by tylko czytać. A i pustki na blogu... Trza się wziąć. :)
    Nie przestawaj pisać, dobrze Ci idzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Ja z kolei życzę szybkiego powrotu do zdrowia i niechorowania na przyszłość ;)

      Usuń
    2. Oj, chciałabym :)
      Ta piękna Szwecja ze swoją krystalicznie czystą wodą i świeżym powietrzem, przyprawia mnie o 5 chorobę w ciągu 4 miesięcy...

      Usuń
  10. Yay! jest ktoś jeszcze, kto też czeka na śnieg :D Jak dobrze, że nie jestem w tym osamotniona.

    OdpowiedzUsuń
  11. A myślałam, że tylko mój ojciec przywdziewa glany, gdy się przebiera za Mikołaja!
    Patrząc na tego renifera, zastanowiłabym się poważnie, czy nie zostawić mu surowego mięsa zamiast ciasteczek. ^^

    Felietony piszesz urocze, przez nie na Twoim blogu panuje taka "rodzinna" atmosfera. ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ miło mi to słyszeć ^^ Naprawdę bardzo mi to schlebia, kiedy ktoś docenia moją pracę :>

      Dzięki!

      Usuń
  12. Ja tak sobie myślę, że powinnam spuścić z czytania książek, bo nie wyrabiam się z recenzjami ;) gratuluję! Fajnie, że nie wrzucasz na bloga samych recenzji Ja mam ich tyle w "poczekalni" że na coś spoza ledwo mam czas. Ach, muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to już jest, kiedy nie ma się czasu na pisanie recenzji ;) Co zrobić - życie ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...