piątek, 12 grudnia 2014

Śniący bez tajemnic vol 2 - odpowiedzi

Najwyższa pora na kolejną odsłonę Śniącego bez tajemnic.
Odpowiedzi jak zwykle utrzymane na odpowiednim poziomie z zachowaną odpowiednią dawką humoru ;)



Najpierw pytania od Pieguski :)

1. Co czytałeś w dzieciństwie? Jaka była Twoja ulubiona literacka postać?

   Pisałem już kiedyś na blogu, że moją przygodę z literaturą rozpocząłem od znamienitego cyklu dla młodzieży Szkoła przy cmentarzu. Jest to jednak tylko pół-prawda, bowiem seria ta stanowiła moją główną rozrywkę w zakresie beletrystyki. Jako dziecko zaczytywałem się najczęściej w książkach popularno-naukowych. Możecie się dziwić i pytać "Czemu?" ale na to pytanie odpowiedź jest bardzo prosta. Mały Dominik był zawsze chłopakiem łaknącym wiedzy o świecie. Internetu wtedy nie było (a przynajmniej w całym mieście miało go pewno tylko kilka osób), więc chcąc nie chcąc jedynym poważnym źródłem wiedzy były książki. W tej kwestii było u mnie różnie i czytałem prawie wszystko co wpadło mi w ręce, choć oczywiście miałem swoje ulubione tematy. Wśród nich były dinozaury (to wtedy myślałem, że archeolog to ten gość od dinozaurów, heh :v), zwierzęta i szeroko pojęta Natura, motoryzacja etc. 
   Wracając do beletrystyki, to oprócz wspominanej wyżej Szkoły przy cmentarzu (którą to serię, daje słowo, przeczytałem co najmniej dziesięć razy [do dziś pamiętam imiona bohaterów oraz fabułę poszczególnych tomów]), moje życie umilały min. kolejna seria grozy czyli Gęsia Skórka, jakieś bliżej nieznane mi powieści (głównie z nurtu historycznego), oraz cała masa komiksów, w tym Kaczor Donald czy Thorgal. I jeżeli miałbym odpowiedzieć na pytanie, kto był moją ulubioną postacią literacką z czasów gdy byłem dzieckiem, to bez wahania odpowiedziałbym, że Thorgal. Wiem, określenie go jako "bohatera literackiego" trochę mija się z celem, ale to tak naprawdę on towarzyszył mi przez niezliczone wieczory mojego dzieciństwa. Zresztą z Thorgalem wiąże się dużo moich "pierwszych razów" - pierwszy bohater na wskroś dorosły, pierwsza seria pełna krwi i przemocy, pierwsza seria fantasy, pierwsza niewiarygodnie złożona i skomplikowana dla dziecka fabuła, pierwsze obrazkowe cycki... (:v)

2. Twój ulubiony komiks oraz bohater.

   Śmiało mógłbym odprowadzić Was do odpowiedzi na pierwsze pytanie i wskazać Thorgala jako moją ulubioną postać komiksową, ale byłoby to trochę niezgodne z prawdą, albowiem takim kimś był, jest i będzie zawsze Batman. Do dziś uznaję jego serie komiksowe za najbardziej dojrzałe i najbardziej przepełnione filozofią spośród wszystkich komiksów o superbohaterach. W przypadku Batmana mamy wszystko, co składa się na komiks idealny - tragedia, dramat, upór w dążeniu do celu, przezwyciężenie swoich lęków i słabości, rozliczne upadki i powolne podnoszenie się z kolan, aż po śmierć i wszechogarniającą melancholię. 
   Tak, zdecydowanie. Batman to mój numer jeden. 

3. Kawa czy herbata?

   I jedno i drugie :) Jestem niesamowitym kawożłopem i uwielbiam ten napój pod różnymi postaciami, aczkolwiek najczęściej jest to zwykła "mała czarna" bądź też kawa z mlekiem.
Herbatę piję całymi litrami i, podobnie jak w przypadku kawy, w różnych wariantach i smakach. 


Pora na pytania od Crystal Kam :)

4. Mówiłeś o Skandynawii itp. A nie chciałbyś zwiedzić Transylwanii i zamku Draculi?

   Oczywiście, że bym chciał :) W Transylwanii byłem, ale tylko przejazdem, w dodatku w nocy, więc nic poza drogowymi serpentynami nie było widać. Niemniej jednak mam zamiar kiedyś tam się wybrać i pozwiedzać, podobnie jak ma się to z całą masą innych lokacji (głównie w Europie). 

5. Wino czy piwo?

   Alkohole zasadniczo piję rzadko, nawet bardzo rzadko jeżeli mam być szczery, jednakże nie zmienia to faktu, że moim ulubionym trunkiem jest wino czerwone, wytrawne. Gdziekolwiek jadę na wycieczkę, czy to za granicę czy też nico bliżej własnego podwórka, zawsze staram się kupić przynajmniej jedną butelkę wina. Oczywiście poszukuję win regionalnych, robionych na miejscu lub w najbliższej okolicy. a nie takich, które można kupić choćby w Biedrze za niecałą dychę. 
   Piwo lubię, ale tylko od czasu do czasu. Wypić z kufel, dwa podczas spotkań ze znajomymi lub przy jakiejś innej okazji (ognisko/grill latem etc.). Jeżeli chodzi o piwa to smakoszem nie jestem i raczej nie robi mi różnicy jakie piwo piję (byle nie jakiś słodki syf pokroju Karmi czy coś w tym guście). 

6. Dlaczego archeologia?

   Bo tak :)
A tak na poważnie - archeologiem chciałem być od dziecka, choć przyznam szczerze, że zawsze nieco inaczej wyobrażałem sobie tę pracę. Studia i liczny udział w różnych wykopaliskach rozwiały moje dawne wyobrażenia tego zawodu ;P

7. jakiego bohatera książkowego pokochałeś (za postawę, działania itp.) i dlaczego?

   Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Może dlatego, że bohaterów, których bym kochał pełnią literackiej miłości po prostu nie ma? 
   Lubię (to dobre słowo) wielu bohaterów, zarówno literackich jak i komiksowych i wielu z nich w realnym życiu mogłoby być moimi dobrymi kumplami, ale wśród przeczytanych przeze mnie książek nie zetknąłem się jeszcze z taką osobą, która sprawiłaby, że dana postać stałaby na piedestale wysoko ponad całą "konkurencją".

Czas na pytania od Lustereczka :)

8. Wyobraź sobie świat pełen... mężczyzn. Wszyscy przystojni, zadbani, pachnący, porażają nie tylko mięśniami, ale też intelektem. Nie ma natomiast nawet jednej kobiety (kwestie rozmnażania pomijamy). Jak odnajdujesz się w takim świecie?

  Nie odnajduję się takim świecie!!! :v Z Wami kobietami ciężko się żyje, ale bez Was jeszcze gorzej (Wy sercołamaczki jedne!):v

A ogólnie, co do przedstawionego przez Ciebie świata to....



9. Czy uważasz, że zabijanie bakterii domestosem jest humanitarne?

   Ależ oczywiście, że nie! W końcu to też organizmy żywe! One też czują i cierpią, a każdy kto posuwa się do tak perfidnych zagrań powinien sczeznąć! :(

A tak na poważnie...



10. Wyobraź sobie drzewo i opisz je. Możesz nawet je narysować ;)

Na rysownie tym razem nie mam czasu :) Ale po krotce mogę jakieś drzewo opisać.

"...stoi spokojnie pośród wielu innych. Gdzieś w zapomnianym lesie, daleko od cywilizacyjnego zgiełku. Jest wielkie i majestatyczne. Bardzo stare, żeby nie powiedzieć antyczne. Wśród jego gałęzi swój dom znalazło rozliczne ptactwo. Jeże cichutko stąpają wokół szerokiego pnia, a polna zwierzyna raduje się na myśl o godach odprawianych w cieniu jego pokręconych konarów...."

Ujdzie?

11. Przylatują kosmici i dają Ci wybór, lecisz z nimi jako obiekt badawczy i dzięki temu zostawiają w spokoju Twoich bliskich, czy zostajesz w zamian za to oddając swojego wroga?

   Lol, oddałbym wroga of course xD

  Ale gdyby wybór ograniczał się do "Ty albo Twoja rodzina" , to oczywiście zrobiłbym to po swojemu. Godzę się na swoją własną ofiarę i daje im się zamknąć w tym ich latającym badziewiu, po czym, zgodnie ze swoją naturą, robię im z dupy sieczkę tak srogą, że w naszej galaktyce nie pojawią się przez najbliższy milion lat.
   Oczywiście najpierw, grzecznie i na rozkaz, odstawiają mnie do domu i bez zająknięcia dają plany do stworzenia napędu antygrawitacyjnego. Zakładam fabrykę produkującą silniki z takowym napędem i trzepię hajs do końca życia.

Deal with it!

12.  Bez jakiego zmysłu nie mógłbyś żyć?

  Wszystkie zmysły są potrzebne i nie wyobrażam sobie życia bez któregokolwiek z nich! Ale najgorzej byłoby stracić wzrok, z wiadomego powodu - jak ja bym wtedy podziwiał kobiece piękn....ekhm...to znaczy, jak ja bym wtedy czytał książki, hę?

Na koniec pytania od Luki :))

13. Czy jest coś, co Cię tak na serio może... przestraszyć? (w książce, w filmie, w nocy itp.)

   Nie. Absolutnie nie ma takich rzeczy, czy to w filmie czy to w książce. Krótki dreszczyk może mnie przejdzie, czy też nawet gęsia skórka się pojawi, ale na tym się kończy.

   Życie. Życie i jego tendencja do nagłych zmian. To jest to co mnie przeraża. I chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego.

14. Co nosisz w torebce? (tfu, w plecaku, w kieszeniach, w rękach... no, codziennie do pracy np.)

Oj, niedobra Ty! ;d

   Na co dzień kieszenie mam oczywiście wypchane czym się da (szkoda tylko, że nie kasą :v).
Zawsze mam przy sobie telefon, klucze, portfel i paczkę gumek....
No co?
Nigdy nie wiadomo kiedy przyda się zniewalająco świeży oddech :)

   Przy dłuższych wojażach (czytaj - dalej niż do Biedry dwie przecznice od domu) znajdzie się też miejsce na odtwarzacz MP3.
   Wymienione wyżej rzeczy to taki standard, który jeszcze uzupełniam kilkoma przedmiotami zabieranymi do pracy. Z racji tego, że wykonuję, jak to ładnie jest nazwane, "pracę o podwyższonym stopniu ryzyka zawodowego", towarzyszą mi również gaz pieprzowy, pałka teleskopowa i paralizator. Na szczęście jeszcze ani razu nie byłem zmuszony do użycia którejkolwiek z nich, ale wiadomo - "Strzeżonego...." i tak dalej.

15. Zaginasz rogi, wklejasz karteczki, skrobiesz notatki na marginesach, czyli co robisz najczęściej z książką?

   Książkę najczęściej czytam :D

   A tak na poważnie - nie robię żadnej z wymienionych rzeczy. jak tylko pomyślę o jeden z nich, to mnie biała gorączka ogarnia. Jestem typem książkowego pedanta, który dba o swoje woluminy, jak o własne dzieci (których nie ma :v). Już kiedyś pisałem na blogu, że książę mogę mieć latami, mogę ją co chwila macać, ale praktycznie zawsze pozostaje w takim samym stanie, czyli niczym ściągnięta prosto ze sklepowej półki.

16. Nocny marek czy ranny ptaszek?

   Zawsze byłem rannym ptaszkiem i nocnym markiem jednocześnie. Ta sytuacja zmieniła się odkąd mam stałą pracę. Nie zarywam już nocek tak jak miało to miejsce dawniej (choć bardzo bym chciał!) i póki co w moim życiu istnieje miejsce tylko i wyłącznie dla opcji "ranny ptaszek", Choć pod tym względem i tak jest teraz lepiej niż dawniej, bo mogę wylegiwać się w łóżku do siódmej rano, a nie zrywać o piątej, co miało miejsce kilka ładnych lat z rzędu.

17. Masz jakiś taki przewodni, główny, wielki cel w życiu?

   To jest wbrew pozorom bardzo trudne pytanie. W każdym bądź razie nie marzę o jakichś niestworzonych rzeczach. Mam chyba tylko takie standardowe życiowe cele - znaleźć sobie jakąś fajną żonkę, wybudować dom gdzieś za miastem (najlepiej nieopodal lasu) i znaleźć pracę, która byłaby i satysfakcjonująca i dająca jakiś większy niż przeciętny profit.
No, i jeszcze jakbym w końcu wydał swoją książkę, to bym był w siódmym niebie. 

18. Samochód, autobus, tramwaj, rower, czy nogi? Czym z reguły poruszasz się po okolicznym świecie?

   Z reguły, czy też najczęściej, poruszam się na nogach. Tym bardziej, że teraz pracuję blisko miejsca zamieszkania, więc nawet do roboty nie dojeżdżam autobusem (którym woziłem się niemal codzienne przez ostatnich pięć lat). Prawo jazdy mam, ale rzadko jeżdżę. Może to z tego względu, że mam dwudziestoletniego poloneza, w którym było już zepsute wszystko co mogło być zepsute i w którym serwisowane było wszystko co mogło być serwisowane ;D Jak kiedyś zajechałem nim pod sklep to przechodząca obok laska popatrzyła się z niesmakiem ;d
Tramwajem jechałem ze dwa razy w życiu.
Za to bardzo lubię pociągi.





No, to chyba wszystko :) Pora więc zakończyć ten artykuł licząc na to, że moje odpowiedzi Was satysfakcjonują ;)

26 komentarzy:

  1. Haha no, odpowiedzi iście fenkowe :D czuję królewskie pokrewieństwo.
    Co to były za czasy bez internetu, tak w ogóle! O rety, człowiek to był wtedy szczęśliwy. Twoje odpowiedzi o torebce, bakteriach i utracie któregoś ze zmysłów uważam za doprawdy interesujące ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za odpowiedzi :P widzę, że lubisz odpowiadać na pytania :) A jak już wydasz swoją książkę, to poproszę o egzemplarz z autografem ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu :) Z autografem i dedykacją :>

      Usuń
    2. A tak właściwie, to o czym byłaby książka i jakiego rodzaju?

      Usuń
    3. Nie "o czym byłaby", tylko "o czym będzie", bo książka już się pisze ;)
      Powiem tylko, że gatunkowo to będzie horror :)

      Usuń
    4. No to tym bardziej czekam niecierpliwie :D Tylko żeby nie było tak, że książkę wydasz, a nie dasz nikomu znać. :P

      Usuń
  3. Hihi, pewnie, że satysfakcjonują! (te hihi było mimowolne). Twoje wyobrażenia o archeologii, były pewnie podobne jak moje o filozofii. Ale tak jest chyba ze wszystkim. Nie mam pojęcia co to za seria Szkoła przy cmentarzu... Ale...
    Przejeżdżałeś przez Rumunię! Serpentyny nie serpentyny, ja MARZĘ o Rumunii. Marzę! W wielu krajach już byłam, a ta jest takim moim (nie)rajem upragnionym... I nie tylko sama Transylwania (takie typowe, Dracula itd., ueee)

    Zabawne, bo tak właśnie pomyślałam, że i ranny ptaszek i nocny marek :D Ja jestem rannym ptaszkiem zupełnym (choć gdzieś mnie kiedyś określiłeś, że czytam po nocach - czaaasem się zdarza). Piąta to moja godzina :D

    Masz całkiem normalne cele w życiu. Zobaczysz, jak to szybko się z wiekiem zmienia ;)

    Na razie tyle :] Jeszcze może wrócę.

    PS. Ciekawe, czy będzie odsłona nr 3?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoła przy cmentarzu to już dla mnie kult! Dziwie się, że tego nie znasz :) Ja od tego zaczynałem przygodę z horrorem :>
      Rumunię można zobaczyć, zgoda. Piękne krajobrazy, zabytki etc. Ale żeby tam mieszkać, to nigdy!

      A co się zmienia? Tzn. te życiowe cele? :> No pewno tak. Jak będę miał osiem dych na karku to będę marzył o świeżej pieluszce, dodatkowej kroplówce co wieczór i żeby "ta ładna pielęgniarka" znowu przyniosła leki :D

      Mam nadzieję, że wrócisz :> Part numer 3 to już chyba tylko na priw :>

      Usuń
  4. :) Kawosz wita kawosza :) A tak serio, mnie również przeraża tak naprawdę tylko i wyłącznie PRAWDZIWE ŻYCIE, staram się nad tym głębiej nie zastanawiać, bo pomimo wesołej natury, jestem okropną myślicielką. Życzę Ci tej żonki (żonka to bardzo dobra sprawa;p), domku, pracy i KSIĄŻKI :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też Ci życzę domku z ogródkiem i biblioteczką pod schodami (koniecznie!). Żony Ci nie życzę, no bo jak xD

      Usuń
  5. Masz świetne poczucie humoru i dystans do siebie, co jest rzadkością w bogosferze. Co do komiksów - dzisiaj usłyszałam od młodych czytelniczek, że są one tylko dla chłopców. Nie wiem jakie one komiksy znają....?
    Kiedy nie było jeszcze internetu to się świat wiedzy czytało :) i odwiedzało bibliotekę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :>

      Fakt, dawniej to do biblioteki chodziłem niemal codziennie :)

      Usuń
  6. Chyba każdy ma tak, że wyobrażał sobie zupełnie inaczej swój kierunek studiów niż jest w rzeczywistości.
    Ale, ale... wstawanie o 5?! Nieludzka pora. 7 też niewiele lepsza. Ale popieram zamiłowanie do kawy! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń
  7. Kocham twoje poczucie humoru. :D
    ~Księżycowa Pani

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój chłopak stwierdził kiedyś, że każdy facet jako dziecko interesował się dinozaurami i kurcze, coś w tym chyba jest :))

    Jeśli chodzi o Batmana to niedawno też wsiąknęłam w to uniwersum, chociaż nie przez komiksy, a gry oczywiście. I powoli szykuje się kolejna recenzja gry, tym razem z Batmanem w roli głównej.

    Jako dziecko marzyłam o zawodzie archeologa (archeolożki powinnam dzisiaj napisać :P), ale później zrezygnowałam z tego pomysłu. Przez Ciebie będę się zastanawiać czy dobrze zrobiłam :P

    Hihg five w kwestii porannego wstawania :D Do niedawna też zaczynałam dzień o 5-6, ale teraz wychodzę z domu głównie popołudniami i wieczorami, więc kładę się później i staję "dopiero" około 7. Mam to po tacie, który śmieje się, że na starość wyeliminuje sen ze swojego życia :P

    Piszesz książkę? Zdradź co to za dzieło :) Ostatnio dowiaduje się, że mnóstwo znajomych blogerów pisze książki i gorąco im kibicuje, za Ciebie też będę trzymać kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie idąc na archeologię dobrze zrobiłaś :D
      Co do batmana to zdecydowanie polecam zagłębić się w jego uniwersum, ale to komiksowe :>

      A póki co żadnych info o książce nie zdradzę ;) Jak dobrze pójdzie to może przekonasz się na własnej skórze w przyszłym roku :)

      Usuń
    2. Zdradź chociaż jaki to gatunek, może horror? :)

      Usuń
  9. Myślę, że Twoja książka będzie hitem jeśli zawiera choć cień tego, co wszystkie Twoje wypowiedzi ;)
    A poważnie, moje pytania zawierały pewną psychologiczną grę, dzięki której wiem, że:
    a) nie jesteś gejem
    b) nie masz zaburzeń emocjonalnych
    c) jesteś uroczą istotą i mam nadzieję, że wreszcie jakaś sensowna kandydatka na żonkę się znajdzie. Masz rację, gumki się przydadzą ;)
    d) masz wysoki współczynnik sukcesu, co dobrze wróży na przyszłość
    e) jesteś ochroniarzem w biedrze ;)
    f) mam jeszcze kilka wniosków, ale nie nadają się do upublicznienia.
    Poza tym jak zwykle niesamowicie mnie rozbawiłeś, dziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a) Mam nadzieję, że ani przez chwilę tak mnie nie postrzegałaś!
      b) Doprawdy? Musze o tym podyskutować ze swoim wyimaginowanym alter-ego
      c) Tutaj się zgadzam ze wszystkim :>
      d) No mam nadzieje, bo w innym wypadku moja pisarska przyszłość nie będzie usłana różami ;)
      e) Lol, ani trochę nie zgadłaś :D
      f) Wnioski już przeczytałem. Jestem Oczarowany :>

      I nie ma za co ;)

      Usuń
    2. a) nie chcesz tego wiedzieć ;)
      f) wielka siostra widzi wszystko ;)

      Usuń
  10. Życzę, aby wszystkie marzenia się spełniły :)
    A Twoją książkę chętnie bym przeczytała. :)
    Powodzenia!!! :) Trzymam kciuki! :P
    A odpowiedzi rewelacja :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...