piątek, 19 grudnia 2014

Stos nr 6 (2014)

Witajcie moi Drodzy!

   Nadszedł czas, aby zaprezentować Wam grudniowy, końcoworoczny stos jakim uraczyłem się w ciągu ostatnich kilku dni. Tym razem moim łupem padło sporo książek zamówionych na stronie dyskontu książkowego Bonito. Podobnie jak w przypadku poprzedniego stosu także i tym razem mam zamiar napisać jak wypadła wyżej wspominana firma w kwestii wysyłki, czasu realizacji i stanu przedmiotów. 
Ale po kolei. Najpierw książki,

Całość zakupionych przeze mnie w ostatnim miesiącu mijającego roku książek prezentuje się tak :





Ręka mistrza chodziła już za mną od dawna, toteż jej wybór przy ostatnim zakupie był niemal koniecznością. Natomiast najnowsze działo Kinga, Przebudzenie, które już zacząłem czytać, znalazło się u mnie dzięki pozytywnym recenzjom Luki, Olgi i Alicji


Legendarny Golem Meyrinka w świetnej, absolutnie pięknej edycji Vesper to ostatni z tomów Klasyki Grozy wydawanej przez to wydawnictwo, którego jeszcze nie miałem. Teraz mam już komplet.


Apokalipsa Odda, czyli piąty, przedostatni tom najbardziej znanego cyklu Koontz'a. W styczniu amerykańscy fani będą zapewne wylewać łzy czytając ostatni tom, na który nam, polskim czytelnikom, przyjdzie poczekać jeszcze co najmniej pół roku. 


Dzięki zakupowi powyższych tomów skompletowałem już w całości Biblioteczkę Grozy wydawnictwa C&T. Niektórych autorów (min. Blackwood) będę mógł w końcu przeczytać po polsku (do tej pory czytałem ich tylko w oryginale). 


Palacz zwłok na mojej półce to zasługa Naii. Po tylu latach znajomości z tą uroczą Rzeszowianką musiałem w końcu ulec czeskiej literaturze, żeby nie pomyślała, że jej blog nie ma na mnie wpływu ;)
A tak na poważnie - Palacza zwłok Naia polecała mi już dawno temu. Jej ostatnia recenzja tejże książki zmotywowała mnie, żeby zapoznać się z nią jak najszybciej.


Na koniec coś z najwyższej literackiej półki - Ubik Philipa Dicka i Peanatema Neala Stephensona, czyli prawdziwe filozoficzne science-fiction. Literatura trudna, wymagająca, zdecydowania nie dla każdego. 



   Przejdźmy teraz do oceny sposobu obsługi klienta przez Bonito. 

Oczywiście, tak jak poprzednio, w kwestii oceniania danej księgarni internetowej obowiązuje złota zasada Dominika - "Książki mają przyjść perfekcyjne, nie odsyłam ich i nie bawię się w reklamacje bo pracuję po 12 godzin i nie mam na to czasu".

   Czas realizacji mojej przesyłki wyniósł trzy dni od chwili złożenia zamówienia. Jest to termin, o którym zostałem poinformowany, co najprawdopodobniej było wymuszone koniecznością sprowadzenia niektórych książek z innych oddziałów/magazynów. Dużym plusem jest to, iż na stronie internetowej tegoż dyskontu, w swoim panelu osobowym, mogłem na bieżąco sprawdzać, które z zamówionych przeze mnie książek są już przygotowane do wysyłki. 
   W kwestii dostawy wybrałem oczywiście opcję kurierską, dzięki czemu w dzień po otrzymaniu informacji o zrealizowaniu mojego zamówienia, sporej wielkości paczka znalazła się w moich rękach. 
  Sama paczka była zapakowana solidnie. Środek był wypełniony szarym papierem tak, aby zawartość nie miała zbytniego miejsca na przemieszczenie. 
  W kwestii samych książek i ich stanu jestem zadowolony. Zdecydowana większość spośród zakupionych przeze mnie książek była w stanie idealnym (i teraz nastąpi ta mnie przyjemna część) ALE nie obeszło się bez wad. Tutaj będą dwa minusy - mniejszy, za Rękę mistrza. Książka niby nowa, ale jednak grzbiet jest lekko zagięty i porysowany. Większy minus to (niestety) Peanatema. Stan obwoluty mogę określic co najwyżej na "zadowalający". Górna jej część jest (w małym, bo małym) stopniu pozaginana. Podobnie jak skraj grzbietu samej książki. Do tego tył obwoluty był czymś pobrudzony, a blok stronic również do najczystszych nie należał. Oczywiście rozumiem, że to konkretne wydanie (rok 2009), na które polowałem od dawna, przeleżało na półce w magazynie dobrych kilka lat, jednak bądź co bądź lepiej wyobrażałem sobie "nowy" stan tejże książki. 

   Niemniej jednak w ogólnym podsumowaniu Bonito wypadło bardzo dobrze. Mały minus, który wystawiam przy łącznej ocenie to właśnie ze względu na książkę Stephensona. Podsumowując stwierdzam jednak z całą odpowiedzialnością, że styczniowe zakupy najprawdopodobniej również zrobię w tejże księgarni.

Czas realizacji: 5
Pakowanie: 5-
Stan zakupionych książek: 5-

Ocena łączna: 5-

P.S. Na koniec mały bonus :) Najnowszy kubek w mojej kolekcji, który kupiłem w sklepie Spod Lady. ;)

 

61 komentarzy:

  1. Udane łupy, a kubek mrrrrr genialny:) Nie korzystałam jeszcze z Bonito:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz ten kubek! Wow, a ja o nim właśnie myślę i chyba sobie go kupię. Gratuluję wspaniałych nabytków. Ja już jestem po lekturze "Przebudzenia" i jestem bardzo zadowolona. Ciekawe, czy Tobie się spodoba najnowsza powieść Kinga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Co do "Przebudzenia" to póki co bardzo dobrze ;)

      Usuń
  3. Mam ten kubek! Świetny jest :D Mam też "Golema" ale w innym, niestety brzydszym wydaniu, więc już Ci zdążyłam pozazdrościć, mam również "Palacza zwłok", oba tomy oczywiście nieprzeczytane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Golem" w wydaniu Vesper jest piękny jak cała reszta serii, toteż polecam go nabyć jakby co :) Kubek też :)

      Usuń
  4. Uwielbiam kubki :) a ten jest naprawdę super! Niezłe zakupy - ja kupiłam w grudniu tylko 2 książki, ale odkładam na styczniowe szaleństwo :) Tym bardziej, że marzy mi się najnowsze tomisko Tokarczuk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu, tomisko od Tokarczuk to coś naprawdę potężnego :) Życzę Ci, abyś zdobyła je jak najszybciej :>

      Usuń
  5. No i nie wiem, czy komentarz poszedł, czy nie, bo mi stronę wywaliło :D Ale pisałam, że mam obie knigi Kinga i Blackwooda - też z Bonito:) Zaczęłam dzisiaj czytać "Wierzby" - klimat cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wierzby" są uznawane za jedno z najlepszych opowiadań grozy w historii. Nie bez powodu ;)

      Usuń
  6. Chętnie przeczytałabym serię Koontza,ale z Kingiem mam na pieńku ;) super stosisko, wow! Nie słyszałam o tym Bonito, już wstukałam, czy chodzi o Bonito.pl ? Przyznam, że pierwsze, czego szukam, kupując książki, to wyprzedaże, ale tu nie widzę;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Bonito książki są po prostu tańsze niż w większości księgarń :) Wyprzedaże też się zdarzają ;)

      Usuń
  7. Wspaniałe zakupy ! Z Biblioteki Grozy będziesz na pewno zadowolony :)
    tommy z Samotni

    OdpowiedzUsuń
  8. Super stos, jak widać bardzo udane zakupy :) Też jeszcze przed świętami planuję sobie sprawić większy książkowy prezent - więc u mnie też będą zakupy <3 ;P
    Kubek świetny! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdjęcie numer 7. Resztę możesz rozdać :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Ty! ;d
      Wiedziałem, że napiszesz coś takiego ;]

      Usuń
    2. Staję się oczywista? Niedobrze, niedobrze...

      Usuń
  10. Jaki ładny kubeczek!^^ (że się zachwycę, bo ksiązkowa zawartość stosu to w miażdżącej większości kompletnie nie moje klimaty).

    Ja książki wolę zamawiać w Arosie (co w zasadzie na jedno wychodzi, bo mają wspólnego właściciela z Bonito). Rabacik większy, a księgarni stacjonarnej i tak w poblizu nie ma, żeby za darmową wysyłką się rozejrzeć. Z tym, że Zawsze biorę dostawę do najbliższego Urzędu Pocztowego - elegancko otrzymuję smsika, że paczka jest i nie muszę się ganiać z żadnymi kurierami po mieście. A czas dostawy też nienajgorszy, bo 2-3 dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arosa też znam i też lubię tam kupować ;)
      Dzięki za odwiedziny!

      Usuń
  11. JAKIE CUDOWNE BOGACTWO!!! :D Aż zapiera dech ta objętość wszystkiego :D Uwielbiam! I muszę zdobyć "Golema" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbyś zobaczyła jak "Golem" wygląda w środku to byś zazdrościła jeszcze bardziej! :D
      A widziałaś inne pozycje z klasyki grozy Vespera?

      Usuń
  12. To czyste zakupowe szaleństwo ☺gratuluję łupòw i ciesze się razem z Tobą ☺i przyznam Ci się, że dzięki Luce kupiłam Przebudzenie. Naprawdę, zrobiłam to ☺
    PS. Proszę mi NATYCHMIAST kupić taki kubek ☺
    PS. 2. A robiłeś zakupy na czytam.pl? Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy jak Ci się spodoba - czekam na recenzję :>
      Ad. P.S.1 - daj adres to mała paczka trafi do Ciebie już niedługo ;)
      Ad. P.S.2 - jeszcze nie, ale spróbuję ;)

      Usuń
  13. Kubek fajny, a jeżeli chodzi o księgarnie to polecam, lubię i korzystam. Znajdzie się zawsze jakieś ciekawe promocje. Na przykład "Więcej czerwieni" Katarzyny Puzyńskiej udało mi się kupić za pół ceny :) Nie wiem czy wiesz, ale aros i bonito działają na tych samych zasadach, bo to jest jakoś złączone, tylko nie pamiętam jak. Niezłe łupy, zazdroszczę "Golema"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Co do Arosa to nie wiedziałem, że jest "spokrewniony" z Bonito ;)

      Usuń
  14. Genialny ten kubek :D
    A co do książek, to O_O. Świetny zakup. Liczę, że niedługo zawita u Ciebie recenzja "Ręki Mistrza", którą ze szczerego serca polecam każdemu.
    Właściwie to na wszystkie recenzję czekam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do "Ręki mistrza" ostatecznie przekonałem się dzięki Twojej recenzji :) Póki co czytam "Przebudzenie", później zabiorę się za wyżej wspomnianą ;)

      Usuń
  15. Ale dużo, ciekawych lektur... Przyznam, że jeszcze nie zdarzyły mi się takie negatywne doświadczenia w kwestii zakupu książek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie jest tak negatywnie jak się wydaje ;)

      Usuń
  16. Zachorowałam przez Ciebie na "Golema" :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbyś zobaczyła jak wygląda w środku, to byś chciała go mieć natychmiast :D

      Usuń
    2. O rany, dobrze, że oszczędziłeś zdjęć zawartości :)

      Usuń
    3. Zdjęcia zawartości będą w recenzji ;]

      Usuń
  17. Skoro już wiesz, jak bardzo podoba mi się Twój stos... ;) Bo podoba ogromnie! <3 Podoba kolekcja C&T i niesamowicie ciekawi Peanatema! Chyba miałam ją kiedyś nawet zdobyć. Cudowne tytuły (nie napisałam jeszcze ani słowa o zazdrości ;p). Palacz zwłok czeka na mnie na ebooku, a kubek już chwaliłam.

    Dziwi mnie natomiast wybór Bonito. Mają nieco droższe książki od Arosa. A skoro też można spodziewać się drobnych wad, to ja wybrałabym Arosa. Mimo wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :>>>

      Co do Bonito to wybrałem ich z tego względu, że ostatnio Aros co raz częściej zbiera negatywne opinie.

      Usuń
  18. Toś pojechał z Peanatemą :D Ciekawym, czy Ci się spodoba :D Co do jej stanu - takie książki, z obwolutą ciężko przetransportować w nienaruszonym stanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale np "Ubik" przyszedł w stanie nienaruszonym. "Peanatema" jest lekko wadliwa najprawdopodobniej z tego powodu, o którym pisałem - bądź co bądź ma już parę lat ;)

      Usuń
  19. Ładnie...bardzo ładnie;) Sama szykuję się do książkowych zakupów, najlepiej zaraz po Świętach. Tylko jeszcze nie stworzyłam listy interesujących mnie książek;)
    Dziękuję za propozycję wzięcia udziału w wyzwaniu, czuję się zaszczycona!;) Myślę, że rzeczywiście mogłoby to funkcjonować na takiej właśnie zasadzie. Postaram się czytać i powieści, ale już z doświadczenia (udział w wyzwaniu Luki) wiem, że jednak opowiadania znowu wygrają;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawy stosik , zazdroszczę Ci najnowszej książki Stephena Kinga :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajny stsik, na Rękę Mistrza już od jakiegoś czasu ostrzę sobie łapki, w związku z tym odwiedzę Twój dyskont popatrzeć na ceny, n i zainteresowałeś mnie Golemem i Palaczem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miło :) "Golema" polecam a za "Rękę mistrza" zabieram się po nowym roku :)

      Usuń
  22. Kubek jest naprawdę świetny ;) Z chęcią bym go przygarnęła ;) Może jakoś zagadam do Mikołaja... Kto wie?
    Drugastronaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zagadaj, zagadaj bo kubek rzeczywiście świetny :)

      Usuń
  23. Jaki świetny kubek, zazdroszczę książek Kinga :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Też kupuję na bonito i jeszcze ani razu nie zawiodłam się na nich na tyle, aby zrezygnować z ich usług. A co do stanu "Peanatemy" to po części jest to "wina" wydawcy. Obwoluta jest stosunkowo cienka i bardzo łatwo ją zniszczyć. Zamawiałam niegdyś cegłę "Reamde" i również w idealnym stanie nie była. Natomiast wszystko inne było cacy. Zazdroszczę dwóch ostatnich pozycji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Co do dwóch ostatnich książek, to mam nadzieję, że również je zdobędziesz :)

      Usuń
  25. Piękny stos. Mam to szczęście, że również posiadam "Peanateme" z 2009 roku. Zakupiłem ją jakiś czas temu w niewielkiej księgarni i jej stan jest idealny, zapewne to zasługa właśnie tej małej księgarni a nie molocha. Ja osobiście wolałbym książki z nadrukiem na okładce a nie w obwolutach, które i tak zdejmuję podczas czytania. Ale podobno obwoluta podnosi prestiż książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka prawda - obwoluta podnosi prestiż. Choć wydania z tłoczonymi literami również są świetne. generalnie co by nie mówić, okładka ma duży wpływ na nasze postrzeganie książki.

      Usuń
    2. A czytasz książki z obwolutą czy ją zdejmujesz ? ;)

      Usuń
    3. Zawsze zdejmuję :D Nie zdzierżyłbym gdyby mi się jakaś obwoluta potargała lub zbytnio "wypalcowała" ;d

      Usuń
    4. Hehe :) Dobrze wiedzieć, że nie jest to tylko moje dziwactwo ;)

      Usuń
  26. Oj, kilka bym Ci podkradła! Na pewno "Golema", na pewno Gaskell i Wharton (czemu nikt Ci tych dwóch nie zazdrości? co jest grane?), i "Peanatemę" też :)
    Cudownie wiedzieć, że jednak mam na Ciebie jakiś wpływ :D ale sprostowanie - nie Krakowianka, Rzeszowianka z krwi i kości, sercem i duszą, i choćbym mieszkała w tym śmierdzącym mieście i sto lat, nigdy się to nie zmieni!
    A śmierdzące miasto ma jednak tę zaletę, że książki z Bonito można tam odbierać osobiście, w trzech różnych punktach, z czego jeden jest całkiem blisko mojej uczelni, więc korzystam z tej opcji często i gęsto :) Bez opłaty za wysyłkę wszystkie książki wychodzą tam megatanio!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niech to! Zniknął mi komentarz ;d Napisze jeszcze raz...

      Droga Naiu, doskonale zdaję sobie sprawę z Twojego rzeszowskiego pochodzenia, w końcu tak znalazłem Cię na LC ;) Ale sądziłem, że lata spędzone w Krakowie zrobiły z Ciebie prawdziwą Krakuskę ;P (OK, już lecę poprawić ten wpis o "Krakowiance"). Dobrze, że wciąż pamiętasz o swoim regionie :)

      I twój blog ma na mnie niesamowity wpływ. Wiem, że może tego nie widać, ale lista książek, które wypatrzyłem na Twoim blogu jest naprawdę bardzo długa :)

      Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...