piątek, 23 stycznia 2015

Stefan Darda - Opowiem ci mroczną historię

   Po udanym debiucie w postaci Domu na wyrębach oraz niezwykłej, bestsellerowej serii Czarny Wygon, Stefan Darda postanowił sprawdzić się jako twórca krótkich form literackich. W tym celu zebrał powstałe na przestrzeni ostatnich kilku lat opowiadania kompilując całość w zgrabny tom.
   W efekcie do rąk czytelników trafiła antologia Opowiem ci mroczną historię, która sprawia, że Darda przestaje być postrzegany tylko i wyłącznie jako specjalista - powieściopisarz.


 Pierwsze co rzuci się w oczy osobom czytającym Opowiem ci mroczną historię, a jednocześnie znającym poprzednie książki autora to fakt, iż historie zawarte w antologii prezentują odmienne aspekty i motywy od tych, które można zaobserwować w czasie lektury chociażby Czarnego Wygonu. W potężnej przedmowie autor wyjaśnia pobudki którymi kierował się podczas pisania kolejnych opowiadań, co zdecydowane pomaga zrozumieć jego intencje. Poprzez Opowiem ci mroczną historię Darda chciał nas nie tylko nastraszyć, ale również uczulić na pewne sprawy, stając się niejako typem literackiego moralizatora.

  Podobnie jak ma się to w przypadku znakomitej większości antologii opowiadań także i tutaj można zauważyć jakościowe różnice będące wyznacznikami nie tylko zmieniającego się stylu pisarza, ale również progresu jaki nastąpił w ciągu sześciu lat tworzenia kolejnych historii, w czasie których Darda szlifował swój literacki kunszt.

  Opowiadania zawarte w omawianym zbiorze zabierają czytelnika w prawdziwą podróż. Nie tylko tę rzeczywistą, związaną z polskimi realiami wsi i miast, ale również tę symboliczną, w której kolejne ścieżki wyznaczane są poprzez bogatą sieć charakterów i osobowości poszczególnych bohaterów, z którymi dane będzie się zapoznać czytelnikowi. A tych jest całkiem sporo. Stefan Darda przygotował nam bowiem całe studium natury człowieka, jego mrocznych żądz, chęci zemsty, woli przetrwania czy też po prostu dręczących duszę wyrzutów sumienia.

  Każda z historii zaprezentowanych w zbiorze uderza właśnie w taki jeden, konkretny punkt. Jak już napisałem wcześniej, znajdziemy w nich pewien wątek pouczająco-moralizujący, który jest obecny niemal w każdym z opowiadań. Można wręcz powiedzieć, że w Opowiem ci mroczną historię żywy trup, wampir czy też wisielec potrafią zmusić człowieka do refleksji i zastanowienia się nad własnym postępowaniem.

   Czy więc możemy omawianą pozycję nazwać mianem horroru moralizującego? Jak najbardziej, albowiem jest to książka, która łączy czytelniczą satysfakcję zbioru klawych historyjek grozy, z konkretnym, dosadnym przesłaniem skierowanym do każdego. A przecież takie książki smakują najlepiej.

Ocena: 8-/10






Opowiem ci mroczną historię
Wyd. Videograf (2014)
Liczba stron: 360
Opowiem ci mroczną historię [Stefan Darda]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE





Za udostępnienie książki do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Videograf


Wyzwania

11 komentarzy:

  1. Okładka jest świetna. Nie często czytam polskie horrory, więc po ten zbiór opowiadań chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się przy pierwszym spotkaniu rozczarowałam i już po tego pana nie sięgnę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej no! Nie zrażaj się po pierwszym razie ;d

      Usuń
    2. Doskonale Fenko rozumiem ;)

      Usuń
  3. W pewnym sensie więc można je nazwać bajkami dla dorosłych. Może nie w znaczeniu stricte tego gatunku, którą znamy z zajęć języka polskiego w liceum czy gimnazjum, ale w sumie pasuje w większości do definicji. Na pewno brzmi zachęcająco, zwłaszcza, że wielu klasyków wśród powieściopisarzy ma spory problem z krótszymi formami pisemnymi takimi jak opowiadania czy nowele. Nawet King może być tego przykładem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zupełnie na marginesie tego co piszesz. Czasami literatura grozy staje się anty – bajką, albo raczej bajką ze znakiem minus. Czyli
      Schemat Bajki: mamy Dobro, pogardzane i uciśnione przez Zło. Ale zjawia się Dobra Wróżka macha różdżką i - włala - Dobro zwycięża Zło.
      Schemat anty – Bajki: mamy Dobro, tłuściutkie, ładniutkie i różowe, hodowane przez X stron powieści, aż zjawi się Zły Potwór i pożera Dobro w finale.

      Schemat anty – Bajki genialnie rozegrał King w „Smętażu dla zwierzaków”. Co więcej, w przypadku Kinga mamy do czynienia z „moralizowaniem ze znakiem minus”. W bajkach miłość jest siłą która pcha bohaterów do szczęśliwego finału. Jest nagradzana: „żyli długo i szczęśliwie”. W „Smętażu....” miłość Creeda jest siłą przeklętą, doprowadzającą do finału posępnego i strasznego.

      Usuń
  4. Zastanawiałam się wczoraj czy kupić ten zbiór;) Ostatecznie na razie się nie zdecydowałam. Znam już kilka opowiadań z tej antologii i rzeczywiście prezentują one różny poziom. Ale każde z nich jest godne uwagi. Szerzej będę mogła się wypowiedzieć, kiedy przeczytam całość;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam Ci zapoznać się z całością - naprawdę warto :) Tym bardziej, że niektóre opowiadania wybijają się ponad inne. I to mocno.

      Usuń
  5. Zatem Darda... Mam już o nim nieco inne zdanie (od czasu pamiętnego Domu na Wyrębach - dla mnie to nie był udany debiut, no błagam ;p) i z chęcią poczytałam o tych opowiadaniach. Tylko to moralizowanie u Dardy jakoś mi nie pasuje. Zwłaszcza, że jego bohaterowie są z reguły np. niemal alkoholikami ;) Ich cechy też pozostawiają wiele do życzenia. No nie wiem. Mimo że Słoneczną Dolinę czyta się nieźle, Darda będzie musiał bardzo się starać, by przekonać mnie do tego, że jest "specjalistą - powieściopisarzem", czy też specjalistą od krótkich form. A tym bardziej od horroru moralizującego (ciekawy pomysł, Śniący :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja czekam na recenzję "Słonecznej Doliny". Oby wkrótce ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...