niedziela, 16 marca 2014

Dean Koontz - Tik Tak

   Każdy z nas uzależniony jest od czasu w mniejszym bądź większym stopniu, ale dla młodego, rozpoczynającego pisarską karierę Wietnamczyka, Tommy Phana, upływające godziny wieczoru nieznośnie przypominają o nadchodzącym terminie jego końca. 

   Wszystko zaczyna się w momencie, gdy Tommy wnosi do domu szmacianą lalkę, którą ktoś pozostawił na jego werandzie. Nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że właśnie uwikłał się w poważne tarapaty, albowiem ze zwykłej szmacianki wychodzi nieludzki stwór, który usiłuje pozbawić naszego bohatera życia. Co gorsze, mimo usilnych prób zgładzenia istoty, ta wydaje się być niezniszczalna.
   Tik - Tak jest jedną z bardziej nietypowych książek w dorobku Koontz'a. Mimo, iż większość fanów twórczości tego amerykańskiego pisarza wie, iż Dean lubi wstawiać do swych powieści śmieszne dialogi, żarty sytuacyjne, etc., które w groteskowy sposób łączą się z przerażającymi wizjami horroru, to tutaj jednak Koontz zaszalał po całości i książka, która miała być horrorem na dobrą sprawę jest nim w bardzo małym stopniu. Fakt, iż główny wątek fabularny bazuje na sprawach paranormalnych nie zmienia całościowej postaci powieści. Mamy tutaj masę humorystycznych dialogów i akcji występujących w takim natężeniu, iż daremne jest szukać podobieństwa z innymi książkami tegoż autora. 
   Zasadniczo rzecz biorąc zamysłem Koontz'a było najprawdopodobniej ukazanie kilku nadrzędnych aspektów: pierwszym z nich jest chęć zwrócenia uwagi na to, jaką rolę rodzina i pochodzenie odgrywa w życiu człowieka. Poprzez losy młodego Wietnamczyka, który z całych sił stara się żyć jak najbardziej po amerykańsku, autor chce pokazać, iż nigdy nie należy wstydzić się swoich korzeni, a wręcz przeciwnie - pielęgnować tradycję i kulturę kraju, z którego się wywodzimy. Drugą sprawą jest przeznaczenie - czy prawdą jest, że dopadnie nas choćbyśmy starali się go uniknąć, czy też to my sami jesteśmy jedynymi kreatorami swojego losu?

   Dużym plusem tej książki są bez wątpienia postaci głównych bohaterów. Zwłaszcza młodej, atrakcyjnej blondynki, Deliverance, która z początku wydaje się być "typową blondi" pozbawioną piątej klepki. Z czasem jednak dane jest nam się przekonać, że jej ironiczno-sarkastyczny charakter wzbogacony o nutkę niedorzecznego wręcz wariactwa sprawia, że historia zawarta w książce nabiera nieoczekiwanego, humorystycznego charakteru. 

   Tik - Tak z pewnością jest dość unikalny w skali pozostałych dzieł Koontz'a. Czy jest jednak naprawdę dobry? Książka, którą można pochłonąć w jeden dłuższy wieczór wydaje się być w porządku - nic więcej. Jest to porcja solidnej literatury, jednak odnajdą się w niej jedynie fani twórczości Koontz'a bądź też osoby szukające szybkiego, prostego "horroru" z dużą dawką humoru. 

Ocena: 6+/10

Tik - Tak
Wyd. Amber (1997)
Liczba stron: 216

Ta książka bierze udział w wyzwaniu Klasyka Horroru

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...