O mnie

  Mam na imię Dominik, pochodzę z Podkarpacia. Jestem absolwentem archeologii na wydziale Socjologiczno-Historycznym Uniwersytetu Rzeszowskiego. 

  Do założenia tegoż bloga skłoniła mnie moja pasja do literatury, z którą związany jestem od dziecka. 
  Moją pierwszą, w pełni przeczytaną serią książek była Szkoła przy cmentarzu, która towarzyszyła mi praktycznie od pierwszych dni szkoły podstawowej. W krąg poważnej literatury z wysokiej półki wprowadził mnie Silmarillion Tolkiena, który do dziś pozostaje jedną z moich ulubionych książek. Później poleciało już z górki i ilość autorów, których dzieła chciałem zgłębić rosła (i rośnie) z dnia na dzień. 

  Moim ulubionym gatunkiem literackim jest horror, zarówno w swej klasycznej postaci (Edgar Allan Poe, H.P. Lovecraft, Bram Stoker, Gustav Meyrink, Algernon Blackwood, M.R. James, etc.), jak i ten tworzony współcześnie (Dean Koontz, Graham Masterton, Stephen King, John Saul, James Herbert). Nie wzbraniam się również przed literaturą grozy z niższej półki, określaną mianem horrorów klasy B (Shaun Hutson, Guy N. Smith, etc.). Zapewne chcielibyście zapytać czemu właśnie horror upodobałem sobie najbardziej. Otóż uważam, iż jest on kwintesencją ludzkiej myśli surrealistycznej. Głęboko zakorzeniony w podświadomości lęk przed śmiercią i tym co nieznane, przed tym co wykracza poza umiejętność ludzkiego poznania, jest najbardziej fascynującym obszarem myślowym, gdzie strach łączy się z fascynacją i odwieczną próbą zgłębienia tajemnic przekraczających zdolność naukowego pojmowania świata. 

  Byłbym jednak ignorantem, gdybym nie pragnął zgłębiać bogactwa innych gatunków literackich. 'Klasyka' jest tego wyśmienitym przykładem. Uwielbiam Goethe'go, Szekspira, Dantego, Wilde'a, Londona czy Dickensa. Moje zamiłowanie do fantastyki z dzieciństwa nie minęło, wręcz przeciwnie - rozwinęło się pozwalając poszerzyć mi horyzonty o twórczość takich autorów jak Moorcock, Jordan, Howard, Le Guin, Martin, etc. Science-fiction również zajmuje u mnie ważne miejsce, wraz z dziełami takich twórców jak F. Herbert, Wells, Dick, Bradbury, Asimov, etc. Kryminały, thrillery oraz powieści detektywistyczne wszelkiej maści również chłonę bez opamiętania (Christie, Conan Doyle, Słomczyński, Coben, C. Dexter, etc.). Jak widzicie jest tego sporo. 

  Wciąż staram się poszerzać swoją znajomość literatury, więc jeżeli Wy chcecie zachęcić mnie do zgłębienia dzieł jakiegoś autora, to śmiało zapraszam do mailowania. 

  Poza literaturą moimi pozostałymi pasjami są między innymi: muzyka (heavy metal wszelkiego rodzaju, klasyka rocka oraz wiecznie żywy Elvis) oraz sztuka (głównie architektura średniowiecza i nowożytności, malarstwo, ikonografia, etc.). 

  Oprócz tego jestem okropnym kawoholikiem uwielbiającym leśną i górską florę oraz faunę, zimowe krajobrazy, niekończące się wizyty w antykwariatach oraz długie i dalekie podróże.

17 komentarzy:

  1. Imponujące zainteresowania czytelnicze. Edgar Allan Poe, Stephen King, Goethe, Dickens te nazwiska są mi najbliższe, z naciskiem na to pierwsze ;)
    Również poszerzam swoje horyzonty i doceniam osoby, które nie zamykają się na jeden gatunek literacki.
    Życzę Ci niesłabnącej przyjemności z blogowania i z czytania oczywiście :)
    Pozdrawiam serdecznie.
    P.S.: Leśne i górskie krajobrazy - coś pięknego.. i lubię kawę, ale jestem raczej herbatopijcą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako absolutny fan Edgara Poe, który jest zdecydowanie jednym z moich ulubionych pisarzy, niezmiernie miło mi widzieć, że również lubisz jego dzieła :)
      Serdecznie dziękuję za życzenia - chciałoby się rzecz "i vice versa". :)
      Co do herbaty, to uwielbiam ją w takim samym stopniu jak kawę ;)

      Usuń
  2. Też lubię horrory, a bardziej kryminały, thrillery oraz powieści detektywistyczne ;)
    Ale sięgam również po inne gatunki literatury ;)
    Uwielbiam kawę, ale staram się ją ograniczać zamieniając na herbatę. :) Nie zawsze mi to jednak wychodzi. ;)
    Podróże też lubię - jak znajdzie się trochę wolnego czasu :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoje upodobanie czytelnicze bardzo pokrywają się z moimi, chętnie będę odwiedzać Twój blog :)
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I vice-versa! Również zauważyłem podobieństwo :) Cenię ludzi z dobrym gustem czytelniczym ;]

      Usuń
  4. Też zaczynałem od "Szkoły przy cmentarz", to było coś :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja od tego zaczynałem ;) Ta seria to moim zdaniem idealny początek na rozwijanie czytelniczej pasji :)

      Usuń
  5. Zszokowałeś mnie tym żywym Elvisem! :D Bo jednak metal, a już zwłaszcza heavy raczej się nie łączy z tym indywiduum :) Ale cieszy mnie, że tak jak i w muzyce, jak w literaturze jesteś osobą otwartą :)

    P.S. Taka malutka uwaga od "lingwisty" :D Jak nazwisko zagraniczne kończy się na literę, którą się wymawia, to nie dajemy apostrofu, czyli będzie Londona i Dickensa :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za uwagę - już poprawione :)
      A co do Elvisa to cóż mogę powiedzieć - nie tylko się go świetnie słucha, ale do takich przebojów jak "Burning Love", "Always on my Mind", "Suspicious Minds" czy "Jailhouse Rock" po prostu nie wypada nie zatańczyć :)

      Usuń
    2. No nie mów, że jeszcze oprócz pogo :D normalnie tańczysz! :) Same zaskoczenia i całkowite wychodzenie ze stereotypów :) Super.

      Usuń
  6. Polecam Anthony'ego Burgessa, "Mechaniczną Pomarańczę" i "Klaskać jedną ręką" szczególnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, aczkolwiek "Mechaniczną..." znam ;)

      Usuń
  7. No proszę ja Ciebie, Szkoła przy cmentarzu to genialna seria, która niezwykle pobudziła moją wyobraźnię ,gdy byłam jeszcze w podstawówce ;) i też jestem z podkarpacia, i obecnie studiuję na UR!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo, w sumie nie wiem czemu ja wcześniej do Ciebie nie trafiłam :P Jako fanka metalu (choć nawet tego cięższego, bo głównie black i death) oraz rocka (głównie starego) czuję się tu na miejscu :D

    Ostatnimi czasy zaczęłam również czytać więcej horrorów. Choć King ciągle króluje (sic!), to nie można nie docenić i Poego, a wielka księga Lovecrafta już na mnie czeka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też dominują cięższe tony (zwłaszcza skandynawski death) więc czuj się jak u siebie :>

      Co do horrorów to u mnie King nigdy nie królował ;] No ale ja to ja i patrzę na ten gatunek nieco inaczej niż zdecydowana większość :)

      Usuń
    2. Ok, sam chciałeś. Zajmuję Twój najwygodniejszy fotel i już wkładam papcie ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...